na Węgry przez Słowacje, winiety
#31
wojti76 napisał(a):OBWODNICA SVIDNIKA NIE JEST PŁATNA

A dlaczemu krzyczysz?
Odpowiedz
#32
Witam,

Mam pytanie odnośnie podróży do Budapesztu.

https://maps.google.com/maps?saddr=Rdest...ls&t=m&z=6

czy na pewno tutaj nie jadę nigdzie żadnymi płatnymi drogami ? Chodzi mi o drogi poza granicą naszego kraju Oczko ?
Odpowiedz
#33
Jeśli chodzi o Węgry - tak bezpłatnymi. Jeśli nie jedziesz samochodem pow. 3,5 tony, to za Vácem nie trzeba zjeżdżać z M2 - jest też bezpłatna dla motocykli i samochodów osobowych.
Odpowiedz
#34
(13-03-2013, 13:41)Pinio napisał(a): Witam,
Mam pytanie odnośnie podróży do Budapesztu.
https://maps.google.com/maps?saddr=Rdest...ls&t=m&z=6
czy na pewno tutaj nie jadę nigdzie żadnymi płatnymi drogami ? Chodzi mi o drogi poza granicą naszego kraju Oczko ?

Jak będziesz jechał dokładnie tak jak na mapie to omijasz odcinki płatne.
Szczególnie przy Stara Kremnicka i Ziar nad Hronom musisz uważać bo łatwo wjechać na płatne R1 w kierunku Zwolenia.

[Obrazek: fepcnq.jpg]
Odpowiedz
#35
(24-02-2013, 2:35)mordimer napisał(a):
wojti76 napisał(a):OBWODNICA SVIDNIKA NIE JEST PŁATNA

A dlaczemu krzyczysz?

Sorki miałem wcisnięty caps lock wcale nie chciałem krzyczeć Uśmiech
Odpowiedz
#36
Drogi na Słowacji są aktualnie w bardzo złym stanie. Dziury zaczynają się zaraz za granicą. Ale odcinek wzdłuż zalewu Domasa (droga nr 15 Stropkov-Vranov n/T.) to prawdziwa rzeźnia, Wielka Pardubicka i Rajd Safari. Na odcinku 25km co kilkaset metrów samochody zwalniają do 20 albo 10km/h. Przejeżdżają przez całe archipelagi dziur, których ominąć się nie da. Rozumiem, że mróz może uszkodzić drogę, ale nie widziałem nigdy, żeby wraz ze śniegiem zeszła 1/3 asfaltu. Takie dziury w dorosłym życiu widziałem tylko parę lat temu na Ukrainie. Słowacy zaczęli już remont, ale odnowione jest dopiero kilkaset metrów. Szczerze odradzam tę drogę - lepiej nadłożyć nawet 40km i jechać sobie spokojnie slalomem między dziurami.
Fatalny stan tej drogi był jednym z częstszych tematów rozmów na kąpielisku Sarospatak. A jeden facet, który przyjechał od zachodu twierdził, że jechał "pół Słowacji" po dziurach.

[Obrazek: 1b9b4baee4777c3c.jpg]
Odpowiedz
#37
(04-05-2013, 1:28)eplus napisał(a): Drogi na Słowacji są aktualnie w bardzo złym stanie. Dziury zaczynają się zaraz za granicą. Ale odcinek wzdłuż zalewu Domasa (droga nr 15 Stropkov-Vranov n/T.) to prawdziwa rzeźnia, Wielka Pardubicka i Rajd Safari. Na odcinku 25km co kilkaset metrów samochody zwalniają do 20 albo 10km/h. Przejeżdżają przez całe archipelagi dziur, których ominąć się nie da. Rozumiem, że mróz może uszkodzić drogę, ale nie widziałem nigdy, żeby wraz ze śniegiem zeszła 1/3 asfaltu.

ja tylko dodam od siebie że na tej fotce to kolega eplus ustrzelił chyba jeden z równiejszych kawałków. Ja bym porównał ten odcinek do rajdu off road Magam Trophy. Mam obniżone zawieszenie i zostawiłem tam kawałek zderzaka tak na pamiątkę Szeroki uśmiech.
Droga na Koszyce/Presov/Svidnik też do najlepszy nie należy szczególnie Presov makabra.
Ja przez Słowację zawsze jadę z winietą 46 plnów na 7-mio dniową (kupuje w PL) to nie majątek a głowa spokojniejsza.

ODRADZA drogę nr 15 !!
Odpowiedz
#38
To złudzenie optyczne, spłaszczenie perspektywy. Oczko
Ja mam podwyższone zawieszenie i koła 215/65/16, ale też nie było lekko. Tak mi się odwróciło po Skodzie Felicji 165/70/13, którą trudno było przejechać przez próg we własnym garażu. Oczko
Do Satoraljaujhely nie ma niestety autostrady. Ale wracałem, jak Trzej Królowie, inną drogą bardziej na zachód od Vranova, przez jakieś zabite dechami wsie, z rzadka wpadałem w dziury i był tylko jeden OS długości jednego czy dwóch kilometrów. :wsciekly:
Odpowiedz
#39
Jakoś niezbyt dokładnie zapoznałem się z tym tematem przed wyjazdem na Węgry i końcówką maja 2013 wpakowałem się na drogę nr 15 na płd. od Stropkova. Przejazd w okolicy zbiornika Veľká Domaša (chciałem sobie zrobić nad nim przystanek) był znacznie gorszy, niż wynikałoby to ze zdjęcia zamieszczonego parę postów wyżej (widocznie sfocono nań jakiś równiejszy kawałek), czasem miałem wrażenie, że droga się urywa... ale to tylko dziury w dziurach. Jazda slalomem, 1.-2. bieg i wysokie zawieszenie załatwiło sprawę bezusterkowo. Zdecydowanie nie polecam tej drogi, a dla aut z obniżonym zawieszeniem wydaje mi się ona wręcz nieprzejezdna.
Odpowiedz
#40
Sprawdzona wiadomość z ostatniej chwili:
droga wzdłuż zalewu Domasa jest nadal nieprzejezdna dla pojazdów mechanicznych oprócz czołgów.
Zalecana droga do Tokaju to: Barwinek>Giraltovce>Vranov n/T.>Trebisov>Satoraljaujhely.
Dziury zaraz za Barwinkiem zostały załatane, w ogóle ten wariant nie naraża na żadne niebezpieczne wyrwy (muld i łat jest niezliczona ilość, ale to drobiazg).
Za centrum Giraltovec skręca się w lewo i droga prowadzi trochę przez pola, a trochę przez zapomniane przez Boga i unię wsie, gdzie trzeba zwolnić do 50. Uwaga: Vranov na tej trasie to tylko jakaś tabliczka z nazwą przedmieścia, zobaczywszy ją należy się kierować na Trebisov. Używając nawigacji nie należy absolutnie wybierać centrum Vranova jako punkt przelotowy. Również w Trebisovie omija się centrum (zaraz na wjeździe do miasta należy skręcić w prawo).
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Przez Słowację na Węgry - mapa płatnych dróg Sztasek 1,141 405,848 Dzisiaj, 7:00
Ostatni post: Sztasek
  Roboty drogowe i inne ograniczenia w ruchu w Czechach, Słowacji i na Węgrzech Waldek 34 13,998 Dzisiaj, 6:17
Ostatni post: Sztasek
  Jak dojechać na Węgry innym środkiem transportu, niż samochód? andre 42 4,576 Wczoraj, 19:32
Ostatni post: Michal80
  Trasa z Barwinka przez Slovenske Nove Mesto do Hajduszoboszlo Tomeq 2 236 23-04-2018, 13:01
Ostatni post: Tomeq
  Trasa na wschodnie Węgry Simon 7 1,815 22-04-2018, 10:55
Ostatni post: wojti76



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości