21-03-2014, 18:14
A Niderlandy królowi szwedzkiemu!
Niemiły głos, jak ten poseł taki odważny, to sam mógł iść na wojnę z Ukrainą, a nie zasłaniać się zielonymi ludkami Putina.
Parę lat temu głosowałem za przystąpieniem do UE i z początku wyglądało to fajne - swoboda podróży, zniesienie ceł itp., wydawało się, że Europa będzie wspólną ojczyzną, opartą na fundamentach chrześcijańskich albo jakie tam ktoś znajdzie inne korzenie (np.zamarznięty jaskiniowiec Otzi). Że mieszkając na Słowacji będzie można się czuć Węgrem, Czechem czy Polakiem bez żadnego dyskomfortu z tego tytułu. Niestety Słowacy są zajadli na Czechów i Węgrów, a Litwini - na nas (... chamie, klęknij przed ... panem
). Powierzchownie obserwując, w Rumunii Węgrzy mają się stosunkowo nie najgorzej (zdaje się, że mają naukę w szkole po węgiersku i węgierskie tablice, węgierski język jest używany na co dzień i prawdopodobnie na wielu terenach Węgrzy są w ogóle rzeczywistą większością). Pozostałe stosunki narodowościowe to chamstwo, drobnomieszczaństwo i muzyka disco polo. Do tego pijawki w mieście sikającego manekina piastujące swoje stołki warte setki tysięcy euro i normujące nam krzywiznę ogórka i ile dymu ma być w kiełbasie. A miało być tak fajnie...
Niemiły głos, jak ten poseł taki odważny, to sam mógł iść na wojnę z Ukrainą, a nie zasłaniać się zielonymi ludkami Putina.
Parę lat temu głosowałem za przystąpieniem do UE i z początku wyglądało to fajne - swoboda podróży, zniesienie ceł itp., wydawało się, że Europa będzie wspólną ojczyzną, opartą na fundamentach chrześcijańskich albo jakie tam ktoś znajdzie inne korzenie (np.zamarznięty jaskiniowiec Otzi). Że mieszkając na Słowacji będzie można się czuć Węgrem, Czechem czy Polakiem bez żadnego dyskomfortu z tego tytułu. Niestety Słowacy są zajadli na Czechów i Węgrów, a Litwini - na nas (... chamie, klęknij przed ... panem
