19-10-2016, 21:35
(19-10-2016, 16:37)ember napisał(a): ... tak "na słuch" węgierskiego przesądza chyba, poza słownictwem oczywiście, uparte akcentowanie pierwszej sylaby... i harmonia wokaliczna.
A jak chce się coś zrozumieć to aglutynacja mocno przeszkadza.
Każdy obcy język, osobie kompletnie nieznającej tego języka, brzmi jak bezkreśnie ciągnąca się w nieskończoność gama różnego rodzaju niezrozumiałych odgłosów, z których można jedynie wyodrębnić pewne głoski o różnorodnej tonacji i intonacji zlepione w pewną całośc.
