Hej, właśnie jestem świeżo po wycieczce na Węgrzech. Przeżyłem 9 dni za ok 300zł i jeszcze nigdy nie miałem lepszych wakacji. Wyjazd był kompletnie spontaniczny, noclegi też, tylko raz spaliśmy kawałek w lesie na polance (wśród dzików:p) a tak to gościliśmy u naszych południowych pobratymców. Nad Balatonem spaliśmy na osiedlowym domku, było kilka metrów wolnej przestrzeni, właściciele domków obok odpowiedzieli nam na pytanie czy nie będziemy robić problemu jeśli się tutaj rozbijemy z namiotami "have a fun"
Ludzie się uśmiechają, pozdrawiają i mieliśmy wiele przemiłych niespodzianek jak starsza para zaczepiająca nas i oferująca pomoc po węgiersko-angielsku po czym pozdrowiła po polsku, naprawdę miejsce i ludzie godni podziwu. Gdyby ktoś chciał jakieś info, może pisać, pozdrawiam
Ludzie się uśmiechają, pozdrawiają i mieliśmy wiele przemiłych niespodzianek jak starsza para zaczepiająca nas i oferująca pomoc po węgiersko-angielsku po czym pozdrowiła po polsku, naprawdę miejsce i ludzie godni podziwu. Gdyby ktoś chciał jakieś info, może pisać, pozdrawiam
