07-06-2017, 0:30
a, i tak jeszcze mi przyszło do głowy.. piszesz o ograniczeniach ze względu na rodziców, sytuację.. wiesz? ja pewnego dnia przyszłam po pracy do domu. Moi rodzice zapytali "jak było w pracy?". Powiedziałam im, że właśnie się zwolniłam. Zapytali " O, Boże! ale czemu?". Powiedziałam im, że wyjeżdżam na Węgry
chyba nie muszę mówić jak bardzo byli szczęśliwi z tego powodu
I tak już tu jestem ładnych parę lat
Oczywiście nie namawiam do radykalnych kroków, tym bardziej, że nie jestem w Twojej skórze i nie znam Twojej sytuacji ale z doświadczenia wiem, że może czasem jest ciężko ale warto gonić za swoimi marzeniami. To jest do zrobienia
więc jeszcze raz: powodzenia




