przypomina mi sie, jak jechalismy na Balkany w 2015 roku (z Krakowa do granicy
/ Serbia prawie 600 km). Na trasie w ogole nie uzywalismy autostrad, a musielismy zdazyc na granice na 19, bo wtedy zamykali przejscie...
i wyszlo tak:
4.15 rano wyjazd z Krakowa
6.30 granica polsko-slowacka
10.50 granica slowacko-wegierska
w poludnie 45 min przerwy w Jaszbereny na langosza
17.20 granica wegiersko-serbska
wieczorem jeszcze troche pozwiedzalismy Novi Sad
kolo 22 bylismy niedaleko Rumy i rozstawialismy namiot
wiec uwazam, ze wyjazd w sobote wczesnie rano to w zasadzie najlepszy pomysl, jesli chce sie dosc szybko dotrzec. no chyba, ze juz pierwszego dnia planuje sie ognisko czy cos w tym guscie - wtedy wyjazd w piatek jak najbardziej ma sens
(a zakladam, ze chcecie dotrzec na
stosunkowo szybko).
/ Serbia prawie 600 km). Na trasie w ogole nie uzywalismy autostrad, a musielismy zdazyc na granice na 19, bo wtedy zamykali przejscie...i wyszlo tak:
4.15 rano wyjazd z Krakowa
6.30 granica polsko-slowacka
10.50 granica slowacko-wegierska
w poludnie 45 min przerwy w Jaszbereny na langosza
17.20 granica wegiersko-serbska
wieczorem jeszcze troche pozwiedzalismy Novi Sad
kolo 22 bylismy niedaleko Rumy i rozstawialismy namiot

wiec uwazam, ze wyjazd w sobote wczesnie rano to w zasadzie najlepszy pomysl, jesli chce sie dosc szybko dotrzec. no chyba, ze juz pierwszego dnia planuje sie ognisko czy cos w tym guscie - wtedy wyjazd w piatek jak najbardziej ma sens
(a zakladam, ze chcecie dotrzec na
stosunkowo szybko).
