22-05-2018, 21:20
Kiedyś w magazynie Kwartet jakiś Węgier opowiadał, że byli całą rodziną w tym kąpielisku z solnymi tarasami, gdy jeszcze było mało popularne. Nie mieli strojów, bo zajrzeli przypadkiem, i cieć wysłał ich do najdalszej sadzawki, żeby nie straszyli ludzi.
