25-04-2021, 5:52
Jest taki drobny margines nieskuteczności - około 10%. Wyobraźmy sobie, że jestem zaszczepiony i siedzę sobie w basenie. Obok mnie siada chłop niezaszczepiony, który zetknął się z Covidem i kaszle. Moje szanse na zachowanie zdrowia: 90%, tyle zapewnia szczepionka.
Teraz podobnie, tylko chłop był zaszczepiony i zetknął się z Covidem i kicha. Zetknął się, ale ma 90% szans na zachowanie zdrowia (Sputnik ma chyba zbliżoną skuteczność). No ale chłop mógł być pechowy i szczepienie nie było skuteczne. Szanse na to: 10 %. Mogę się od niego zarazić, bo moje szczepienie też nie musi być skuteczne. Tu znowu szansa 1/10. Czyli zbieg tych dwóch nieskuteczności ma prawdopodobieństwo 1%. Na 99% będę zdrowy.
Drobne 90% a 99%. Nie wiem, czy jasno napisałem.
Możesz powiedzieć: niech się zaszczepią wszyscy oprócz mnie - wtedy i ja nie zachoruję. Racja.
A ja powiem - szczepieni niech jeżdżą do krajów, które szczepią. Nieszczepieni niech jeżdżą do krajów, gdzie nie ma Covida (np. jakiś kraj w Afryce, gdzie prezydent nie wierzył w Covida, a dziwnym trafem zmarło mu się ostatnio na grypę).
Jest jakaś amerykańska reguła, że kto porównał oponenta do Hitlera, ten przegrał dyskusję. Nie wiem, czy słuszna. Dzielenie ludzi np. na tych, którzy przestrzegają przepisów drogowych i tych, którzy uporczywie je łamiąc stracili prawo jazdy - to też segregacja, prawda? Idźmy z tym do Straszburga!
Podobnie jak Sztasek nigdy nie szczepiłem się na grypę, bo nie miałem z nią wcześniej problemów. W przypadku Covida nie zamierzam sprawdzać swojej odporności. A Tobie życzę udanych wakacji, i żeby obeszło się bez łamania Twoich świętych zasad i przekonań.
Teraz podobnie, tylko chłop był zaszczepiony i zetknął się z Covidem i kicha. Zetknął się, ale ma 90% szans na zachowanie zdrowia (Sputnik ma chyba zbliżoną skuteczność). No ale chłop mógł być pechowy i szczepienie nie było skuteczne. Szanse na to: 10 %. Mogę się od niego zarazić, bo moje szczepienie też nie musi być skuteczne. Tu znowu szansa 1/10. Czyli zbieg tych dwóch nieskuteczności ma prawdopodobieństwo 1%. Na 99% będę zdrowy.
Drobne 90% a 99%. Nie wiem, czy jasno napisałem.
Możesz powiedzieć: niech się zaszczepią wszyscy oprócz mnie - wtedy i ja nie zachoruję. Racja.
A ja powiem - szczepieni niech jeżdżą do krajów, które szczepią. Nieszczepieni niech jeżdżą do krajów, gdzie nie ma Covida (np. jakiś kraj w Afryce, gdzie prezydent nie wierzył w Covida, a dziwnym trafem zmarło mu się ostatnio na grypę).
Jest jakaś amerykańska reguła, że kto porównał oponenta do Hitlera, ten przegrał dyskusję. Nie wiem, czy słuszna. Dzielenie ludzi np. na tych, którzy przestrzegają przepisów drogowych i tych, którzy uporczywie je łamiąc stracili prawo jazdy - to też segregacja, prawda? Idźmy z tym do Straszburga!
Podobnie jak Sztasek nigdy nie szczepiłem się na grypę, bo nie miałem z nią wcześniej problemów. W przypadku Covida nie zamierzam sprawdzać swojej odporności. A Tobie życzę udanych wakacji, i żeby obeszło się bez łamania Twoich świętych zasad i przekonań.