Dwie strony offu, ale wracamy do Svidnika. W sobotę przeglądałem forum w nastroju frustracji i rezygnacji, aż odkopałem ten wątek. W niedzielę kwadrans po ósmej wsiedliśmy w samochód i po dwóch godzinach byliśmy przy kasie Aquaruthenia. Dwa baseny wewnętrzne oraz maczajka dla dzieci i chyba siedem saun, w tym tradycyjna fińska, oraz grota solna.
![[Obrazek: a.jpg]](https://i.postimg.cc/502qKRZQ/a.jpg)
![[Obrazek: b.jpg]](https://i.postimg.cc/QtdkYyRB/b.jpg)
![[Obrazek: c.jpg]](https://i.postimg.cc/C1xHrQWz/c.jpg)
![[Obrazek: d.jpg]](https://i.postimg.cc/4dxb2SrY/d.jpg)
Kilka "miednic" na zewnątrz, tam też zjeżdżalnie i sztuczne fale. Dużo zieleni, niewydeptane trawniki, a ludzi - mało. Na początku w całym "areale" było może 20 osób, koło południa trochę przybyło, o pół do ósmej wieczorem zostaliśmy prawie sami.
![[Obrazek: f.jpg]](https://i.postimg.cc/Kz8rpHdj/e.jpg/img%5D%5Bimg%5Dhttps://i.postimg.cc/XJYc1zTj/f.jpg)
![[Obrazek: g.jpg]](https://i.postimg.cc/zBGS2c9G/g.jpg)
![[Obrazek: h.jpg]](https://i.postimg.cc/qRvXD59p/h.jpg)
Wodę ciepłą można znaleźć tylko na ścieżce doktora Kneippa.
![[Obrazek: i.jpg]](https://i.postimg.cc/V6kBZV3Y/i.jpg)
Letnia jest w "koniczynce" pod dachem, chłodna - w tym drugim większym z bełkotkami, też pod dachem. Na zewnątrz - zimna i bardzo zimna. W pływackim dosłownie z przymusem zrobiłem jedną rundę tam i z powrotem. Dzieci się tym nie zrażały - korzystały ze zjeżdżalni i sztucznych fal. Posililiśmy się w bufecie na zewnątrz, były nawet metalowe sztućce w standardzie, bo plastikowych jakoś nie lubię.
![[Obrazek: j.jpg]](https://i.postimg.cc/g0DHDWtC/j.jpg)
Miejsce bardzo fajne i zadbane, czysta woda, kafelki, plastiki, bez pleśni i lepienia silikonem. Jedynie w oddalonych zakątkach terenu można znaleźć pakamery obłażące z farby, zardzewiałe żelastwo i kupkę gruzu - zupełnie mi to nie przeszkadzało. Obsługa życzliwa, wiele informacji po polsku. W d0mu byliśmy o 22:05 - udany dzień.
![[Obrazek: a.jpg]](https://i.postimg.cc/502qKRZQ/a.jpg)
![[Obrazek: b.jpg]](https://i.postimg.cc/QtdkYyRB/b.jpg)
![[Obrazek: c.jpg]](https://i.postimg.cc/C1xHrQWz/c.jpg)
![[Obrazek: d.jpg]](https://i.postimg.cc/4dxb2SrY/d.jpg)
Kilka "miednic" na zewnątrz, tam też zjeżdżalnie i sztuczne fale. Dużo zieleni, niewydeptane trawniki, a ludzi - mało. Na początku w całym "areale" było może 20 osób, koło południa trochę przybyło, o pół do ósmej wieczorem zostaliśmy prawie sami.
![[Obrazek: f.jpg]](https://i.postimg.cc/Kz8rpHdj/e.jpg/img%5D%5Bimg%5Dhttps://i.postimg.cc/XJYc1zTj/f.jpg)
![[Obrazek: g.jpg]](https://i.postimg.cc/zBGS2c9G/g.jpg)
![[Obrazek: h.jpg]](https://i.postimg.cc/qRvXD59p/h.jpg)
Wodę ciepłą można znaleźć tylko na ścieżce doktora Kneippa.
![[Obrazek: i.jpg]](https://i.postimg.cc/V6kBZV3Y/i.jpg)
Letnia jest w "koniczynce" pod dachem, chłodna - w tym drugim większym z bełkotkami, też pod dachem. Na zewnątrz - zimna i bardzo zimna. W pływackim dosłownie z przymusem zrobiłem jedną rundę tam i z powrotem. Dzieci się tym nie zrażały - korzystały ze zjeżdżalni i sztucznych fal. Posililiśmy się w bufecie na zewnątrz, były nawet metalowe sztućce w standardzie, bo plastikowych jakoś nie lubię.
![[Obrazek: j.jpg]](https://i.postimg.cc/g0DHDWtC/j.jpg)
Miejsce bardzo fajne i zadbane, czysta woda, kafelki, plastiki, bez pleśni i lepienia silikonem. Jedynie w oddalonych zakątkach terenu można znaleźć pakamery obłażące z farby, zardzewiałe żelastwo i kupkę gruzu - zupełnie mi to nie przeszkadzało. Obsługa życzliwa, wiele informacji po polsku. W d0mu byliśmy o 22:05 - udany dzień.
