13-10-2025, 14:42
(08-10-2025, 11:13)ex-komar napisał(a): Remiku, olasz może i dobry ale pan Kolonics jest mocno odklejony co do ceny
Na festiwalu wystawiał wino za ponad 50złotych za flaszkę
tapatalk
brak polskich liter
To niestety staje się normą u producentów niewielkich i jakościowych. Węgry i tak wypadają nieźle na tle innych okolicznych krajów. Wiele by o tym pisać. Mnie jako konsumentowi bez związków z branżą zależy na niskich cenach i wkurza mnie windowanie stawek. Z drugiej strony nie da się ukryć, że jest inflacja, wzrost kosztów energii, kosztów pracy itd., a winiarz też musi z czegoś żyć. A te drobne biznesy winiarskie nie korzystają z efektu skali - to jest corocznie do sprzedania ta sama liczba butelek, niezbyt wielka, nie zwiększy się jej, a bywa i tak, że się zmniejsza, bo zbiory mniejsze z powodu przymrozków i innych czynników. Pięć dych za flaszkę jakościowego wina od niewielkiego producenta to dzisiaj i tak niezła cena. Porównywalne stawki w Czechach to ponad 300 koron, w Słowacji 15 euro. Ja szukam win tańszych, promocji, sklepów z niższą marżą itp., ale coraz częściej sięgam po wina mniej "ambitne" i od większych producentów, bo na te mniejsze/droższe nie mam kasy tak często.
