23-12-2012, 12:14
Dzięki, przeczytałem niemiecką wersję, gdzie - jak można wywnioskować z Waszych opisów- opowiada podobne rzeczy, ale chyba nie jest to ten sam wywiad co w "Le Monde" (o żadnym szczurołapie z Hamlinu nie było w niemieckiej wersji mowy). Węgierskiej wersji na razie nie podołam, ale pracuję nad tym. 
Cóż, nikt zapewne nie może pretendować do tego, by polemizować z osobistymi odczuciami. Mnie kilka zdań wręcz poraziło naiwnością (np. jak to noblista w Budapeszcie musiał chodzić z radiem do łazienki, by posłuchać muzyki), ale ostatecznie można tu mówić o pewnej licentia poetica .

Cóż, nikt zapewne nie może pretendować do tego, by polemizować z osobistymi odczuciami. Mnie kilka zdań wręcz poraziło naiwnością (np. jak to noblista w Budapeszcie musiał chodzić z radiem do łazienki, by posłuchać muzyki), ale ostatecznie można tu mówić o pewnej licentia poetica .