2 w jednym - Balaton i Chorwacja!
#1
Witam wszystkich. Co prawda jeszcze do wakacji ho ho, ale ja rozpoczynam swoją relację już dziś.
Zacznę od tego, że kocham podróże, ale odkąd porodziły nam się dzieci (ukochana trójka) każdy urlop spędzaliśmy w kraju. W tym roku będzie inaczej. Nie żeby nasza Polska przestała nam się podobać, ale ja osobiście mam już dość niepewnej pogody. W ubiegłym roku wakacje pod Ełkiem przelały czarę goryczy. Od tego momentu zaczęłam myśleć o wakacjach zagranicą. Tak, aby było nie za daleko, bo dzieci mają chorobę lokomocyjną. Padło na Węgry. Do wyjazdu postanowili dołączyć znajomi z dziećmi i tak zrobiła nas się wesoła gromadka, sztuk 9.
Padło na Balaton. Przewertowałam forum wzdłuż i wszerz, obejrzałam całą masę ofert noclegów. Szukałam na stronach polsko i obcojęzycznych. Nawet zaczęłam żartować, że jak tak dalej pójdzie do końca lipca nauczę się węgierskiego. (tylko za nic nie moge nauczyć się przeliczać forintów na złotówki, tu nadal korzystam z kalkulatora w necie). Ostatecznie, dom zarezerwowany poprzez HelkaTours. Mam nadzieje, że będzie super. BTW kontakt z panią Kasią super. Polecam.
Tylko znajomi postanowili jednak, że nad Balaton skoczą z nami na tydzień, a drugi tydzień pojadą w okolice Zadaru w Chorwacji. Mi osobiście w to graj, ale szanowny małżonek (nie zaznaczyłam, że on w ogóle nie chciał słyszeć o wczasach zagranicą, pół roku zajęło mi przekonanie go do wypoczynku nad Balatonem Szeroki uśmiech) ) stawiał opór. Tu był problem. Ale wspięłam się na wyżyny sztuki dyplomacji i negocjacji, i ostatecznie nie protestował Język. Tak więc spędzimy tydzień nad Balatonem i tydzień w Chorwacji. Jak było, napiszę pewnie po powrocie. Wyjeżdżamy 26 lipca. Trzymajcie kciuki.
Odpowiedz
#2
z punktu widzenia ekonomicznego najlepszy jest wariant Chorwacja a potem Węgry: szok, pod chorwackiej drożyźnie, jest na Węgrzech bardzo pozytywny Uśmiech
Odpowiedz
#3
(21-04-2014, 19:47)NadiaP1 napisał(a): ... Wyjeżdżamy 26 lipca ...

Pierwszy raz czytam wspomnienia z podróży - przed podróżą.
Matrix w czystej postaci Zmieszany

Przy okazji: gratuluję trójki dzieci. I oczywiście trzymam kciuki.
Odpowiedz
#4
@Pudelek: masz racje. W ubiegłym roku znajomy był na Balatonem i później pojechał na tydzień do Chorwacji i to rzeczywiście był szok cenowy dla całej ekipy, w negatywnym tego słowa znaczeniu.
Odpowiedz
#5
w 2010 roku wracałem po dwu tygodniowym pobycie nad Adriatykiem - jeden nocleg wypadł w Keszthely Uśmiech za cenę dwudaniowego obiadu (którego nie byliśmy w stanie zjeść, było go tak dużo Szeroki uśmiech) nad Balatonem w Chorwacji zjadłaby jedna osoba...

w ostatnich latach przez Węgry wracam z tańszych krajów bałkańskich, więc teraz dla odmiany u Madziarów jest drożej Oczko
Odpowiedz
#6
A ja jeżdżę zawsze na dwa, trzy dni nad Balaton, później na 10-12 dni do Chorwacji i z powrotem na 1,2 dni do braci Węgrów.
Żadnego szoku nie przeżywam, gdyż już się przyzwyczaiłam i wiem co kupować na Węgrzech, a co w Chorwacji ( i za ile),
W tym roku witamy nad Balatonem 13.08, a 16 lub 17.08 pojedziemy na Peljesac.
Ciesze się zarówno na pobyt węgierski ( uwielbiam ich jedzenie i wina) oraz na pobyt chorwacki ( tez lubię ich specjalności oraz pyszne wina).
Cóz, szkoda, że ten czas do wyjazdu jest jeszcze tak daleko.
Odpowiedz
#7
Polskie akcenty z Mezőkövesd:

[Obrazek: 8H7e3vO.jpg]

[Obrazek: w2gbk6O.jpg]

Eger:

[Obrazek: kZi5Pxe.jpg]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sarvar i balaton gon178 4 3,116 19-10-2016, 19:31
Ostatni post: makgajwer
  Nasza relacja z podróży przez Węgry - Balaton, Budapeszt, Tokaj OneDayStop 3 3,481 25-05-2016, 15:54
Ostatni post: Pudelek
  Cel Balaton, meta Hajduszoboszlo Myszoo 14 10,533 18-07-2014, 22:30
Ostatni post: Myszoo



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości