Ceny na Węgrzech (2013)
#21
(31-03-2013, 22:52)czesieko napisał(a): kovaleczek, a możesz rozwinąć temat nielegalnego noclegu? Nam zdarza się nocować w drodze w przyczepie kempingowej, no nie w parku, ale jednak.


Pod jaskinią Bradla w Aggtelek zostałem pouczony przez strażnika parku, że nocowanie na terenie Parku Narodowego poza miejscem do tego wyznaczonym (camping) może mnie kosztować 20000ft.

W większości krajów EU biwakowanie na dziko jest zabronione. Np. w Słowenii na terenie parku Triglav nocleg na dziko kosztuje 100Euro (na szczęście strażnicy najpierw informują o tym a później wystawiają mandaty)
#22
Ja jeżdżę na Węgry zawsze w maju (praca) i na wakacje (jako tranzyt - ale zawsze z kilkudniowym postojem) od 2008 roku i niestety ktokolwiek by cokolwiek mówil skala podwyżej jest dużo wyższa niż u nas. No niestety trzeba przyznać, że ceny na Wegrzech skoczyły znacznie. Zwłaszcza w ciągu ostatnich 4 - 5 lat. Głównie spowodowane jest to podwyżką podstawowego VATu na aż 27%. Stąd są one zauważalne w sklepach, i zwłaszcza w komunikacji (tutaj skala podwyżek od 2008 sięga 100%.
Co ciekawe nadal według mnie opłaca się chodzić do restauracji i knajpek, poieważ na posiłki utrzymano VAT na poziomie 19%. Jadę za tydzień do Pecsu, więc napisze coś konkretniej.
Co do win, to zgadzam sie absolutnie. Oferta dużo mniejsza, a ceny bardzo podskoczyły. W węgierksim TESCO już tez nie kupuję (choć można znależc perełki). Jeśli muszę w sklepie to raczej polecam ALDI, gdzie można kupić znakomite białe wytrawne Irsai Olivier (a nie chwaląc się znam się na winach) w cenie ok. 900ft. Generalnie najlepiej kupowac w winnicach, i to w nie nabardziej znanych regionach. Ja osobiście polecam np. wina z okolic Budapesztu lane prosto z beczek Uśmiech Jeśłi kogoś to interesuje, moge dac namiary.
#23
pajuj byłbym bardzo wdzięczny za namiary na jakieś winnice blisko budapesztu, gdzie można kupic niezłe, w miarę tanie wina. Byłoby dobrze, gdyby dało się tam dogadać po angielsku lub niemiecku, w ostateczności po włosku (ale w to już nie uwierzę Język).
#24
(16-04-2013, 21:23)pajuj napisał(a): (.........) Jeśli muszę w sklepie to raczej polecam ALDI, gdzie można kupić znakomite białe wytrawne Irsai Olivier (a nie chwaląc się znam się na winach) w cenie ok. 900ft. Generalnie najlepiej kupowac w winnicach, i to w nie nabardziej znanych regionach. Ja osobiście polecam np. wina z okolic Budapesztu lane prosto z beczek Uśmiech Jeśłi kogoś to interesuje, moge dac namiary.


Głupio tak wejść na forum od razu z ciętą ripostą ale... jestem tu jako gość już od wilu miesięcy(może już rok nawet).Czytam wszystko co się pojawia. Nie czuję się więc Nowy ,choć tak to wygląda... Uśmiech
A ta cięta riposta to do Pajuj-a :
Chwalisz się ,chwalisz...Nawet jesli to próbujesz zamaskować/ukryć. A nawet przechwalasz,rzekłbym... Uśmiech
Znając się na winach nie popełniłbyś błedu w nazwie (ma być Irsai Oliver ) a poza tym to nazwa szczepu a nie wina(choć mooże być tak nazwana butelka-nie przeczę) Ale wino może się nazywać nawet Myszka Miki i jeśli ktoś nie doczyta etykiety bądź kontretykiety to się nie dowie ,że to z Irsai Oliver zrobione. Gdybyś się znał nie pisałbyś też,że "białe wytrawne" ,bo to się samo rozumie .To biały szczep-czerwonego słodkiego z niego nie zrobisz. To tak jakby pisać "czerwone wytrawne Cabernet Sauvignon "(jakby istniało inne niż czerwone i wytrawne !) Poza tym to lokalny ,słabiuteńki szczep-krzyżówka ,rzadko stosowany ,a wina z niego to marne 'podróbki' Muscata. Często występuje w kupażach z innymi .Wart spróbowania tylko dla celów poznawczych lub kolekcjonerskich ,bo to rzadko spotykane wina(co nie znaczy że tak rozchwytywane -raczej nie produkowane powszechnie) . W zasadzie szczep nieistotny w świecie wina. A już napewno nie "zanakomity" . Wybacz obcesowość,ale szkoda by było by ktoś szukał w Aldim(lub gorzej: na całych Węgrzech ) tego akurat wina gdy ma wokół morze naprawdę cudownych butelek.
A tekst o kupowaniu najlepiej w winnicach i w nie najbardziej znanych regionach to już Ci odpuszczę bo nonsens to całkowity. Tu porad oczekują osoby nieobeznane z tematem .Ci świadomi więdzą co pić i skąd to brać. Więc taka rada jest wręcz sabotażem dla podniebienia laików. Wierz mi ,że bardziej posmakuje im prosta Egri Leanyka niż polecany przez Ciebie Irsai Oliver. A będzie kupiona u Tibora Gala w Egerze.
Napisałem to więc w trosce o forumowiczów. No i oczywiście by pokazać (nie chwaląc się ) jak dobrze znam się na winach Uśmiech
#25
Cytat:W zasadzie szczep nieistotny w świecie wina. A już napewno nie "zanakomity" . Wybacz obcesowość,ale szkoda by było by ktoś szukał w Aldim(lub gorzej: na całych Węgrzech ) tego akurat wina gdy ma wokół morze naprawdę cudownych butelek.

Gdy jestem na Węgrzech, sporo czasu spędzam na stoiskach z winami - i w dużym stopniu improwizuję. Pewniaki mam w zasadzie dwa: Tokaji Szamorodni i Irsai Olivér. To pierwsze jest i w Polsce, ale dość rzadko wytrawne i zbyt drogie, drugiego jeszcze nie widziałem. Ponieważ bardzo mi smakuje, na pewno napiję się go na Węgrzech i przywiozę kilka butelek do Polski. Jeśli ktoś nie zna tego szczepu, a przeczytał wypowiedź Grzegorza, a potem moją i ma wątpliwości - to rozwiewam - ja, w przeciwieństwie do "przedmówcy", nie znam się na winach, jedynie wiem, co mi smakuje. Wino
#26
Dobre wino to takie ...które nam smakuje. Uśmiech Więc jak najbardziej przyklaskuję temu by pić takie znalezione pewniaki. Ale win bardzo dobrych ,zaryzykuję stanowczość -dużo lepszych-od irsai oliver jest mnóstwo. Zależnie od regionu. Różne czerwienie z Villany od Gere ,Bock czy Bela ;furmint i harslevelu (czyli wspomniany m.in. przez Ciebie Szamorodni) z Tokaju od Szepsy'ego,Patriciusa ; 'odrodzone' po latach bylejakości Bikavery z Egeru; pinot noir od Grof Buttlera z Egeru ,wina z Szekszard od Duzsi Tamasa itd...itp...
W tym zalewie naprawdę pysznych win tamto jest tylko dobre.I to nie zawsze ,nie od każdego producenta. Ktoś kierując się taką porada może trafić na minę. Być może tak jak piszesz-trafiłeś pewniaka. Nie zawiedzie. A to już dużo. Ale zachęcam do szukania czegoś więcej . Bo jak mawia klasyk : Życie jest za krótkie by pić słabe wina... Uśmiech

P.S. Forumowiczem jest tu Pan Gabriel Kurczewski (nick:BliskoTokaju)... Zna się na winach wyśmienicie. Wierzę ,że z chęcią udzieli podpowiedzi w wyborze dobrych win węgierskich. Uśmiech
#27
De gustibus non disputandum est panowie... ważne, co komu smakuje a nie co powinno smakować... zmuszanie innych by z nabożną czcią spijali słodycz jedynej, objawionej prawdy z ust samozwańczego eksperta jest jakby lekko nie na miejscu - trzeba zachować umiar w trzech rzeczach: wciskaniu innym ideologii, religii oraz... wina!

Jesteśmy dorośli i sami potrafimy ocenić, co nam smakuje - jeśli w ogóle smakuje... a co do "bylejakości" Bikavera to powiem jedynie, że od lat zaopatruję weń szwagra i jego sąsiadów w szwajcarskim Lugano, mimo iż o rzut kamieniem mają wszelkie włoskie wyborne wina i to we włoskich cenach... a wolą jednak tę egerską bylejakość... no tak, ale widocznie nie czytają naszego Forum...

PS.Forumowiczem jestem tutaj także ja [nick: mordimer]... znam się wyśmienicie na ruskich pierogach i nie wyobrażam sobie, bym nie podpowiedział w ich dobrym wyborze... no tak, tylko co to jest ten "dobry wybór"... czy niesmakujące komuś "ruskie", uhonorowane jednakże złotym medalem na Konkursie Ruskich Pierogów są nadal dla zniesmaczonego konsumenta dobrym wyborem, czy jednak już nie... i powiało egzystencjalizmem ateistycznym... JęzykSzeroki uśmiech
#28
Wracając do tematu, czyli do cen, chciałam powiedzieć, że prawdziwego smakosza win można poznać po tym, że zachwyci się bukietem trunku w cenie 1000 zł za butelkę (piłam takie raz w Paryżu) i będzie umiał docenić zacne stołowe wino za 300 Ft/4,20 zł (mam takie różowe odkrycie w Tesco).

Powiem więcej, piłam uznane wina z uznanych winnic, które były po prostu nieudane. Pałowanie się nazwiskami winiarzy na nic się zda, bo wiele zależy od rocznika, gatunku i wielu innych zmiennych. Ale znam snobów, którzy będą cmokać ze znawstwem nad miernym winem tylko dlatego, że widzą nazwisko na etykietce. I nie jest prawdą, że dobrzy winiarze nie pozwalają sobie na wpadki. Spokojnie sobie pozwalają, bo każdemu wychodzą takie słabsze wina, ale też wiedzą, co znaczy magia nazwiska.

Irsai Olivér jest popularnym na Węgrzech szczepem, ale pewnie mi się tylko tak wydaje, bo mieszkam nad Balatonem i nie jestem znawcą, a przynajmniej nie muszę się tym popisywać, bo nie mam kompleksów. Nie dla wszystkich jest też oczywiste, że to białe wytrawne, bo rzeczywiście ja go w Polsce nigdy nie widziałam. A jak ktoś się zna i przeczyta taką oczywistą oczywistość, to chyba mu korona z głowy nie spada? Czy spada?

Mam swój ulubiony dowcip idealny na takie okazje, a w zasadzie jest to żart rysunkowy. Stoi paw z rozłożonym ogonem, przed nim stoją trzy pawice. I mówią: "chuja pokaż!".

Lubię dobre wina. Ale jeszcze bardziej lubię prawdziwych mężczyzn. Dlatego bardzo mi się podoba wypowiedź forumowicza o nicku Mordimer.
#29
(26-04-2013, 20:47)mordimer napisał(a): De gustibus non disputandum est panowie... ważne, co komu smakuje a nie co powinno smakować... zmuszanie innych by z nabożną czcią spijali słodycz jedynej, objawionej prawdy z ust samozwańczego eksperta jest jakby lekko nie na miejscu - trzeba zachować umiar w trzech rzeczach: wciskaniu innym ideologii, religii oraz... wina!

Jesteśmy dorośli i sami potrafimy ocenić, co nam smakuje - jeśli w ogóle smakuje... a co do "bylejakości" Bikavera to powiem jedynie, że od lat zaopatruję weń szwagra i jego sąsiadów w szwajcarskim Lugano, mimo iż o rzut kamieniem mają wszelkie włoskie wyborne wina i to we włoskich cenach... a wolą jednak tę egerską bylejakość... no tak, ale widocznie nie czytają naszego Forum...

PS.Forumowiczem jestem tutaj także ja [nick: mordimer]... znam się wyśmienicie na ruskich pierogach i nie wyobrażam sobie, bym nie podpowiedział w ich dobrym wyborze... no tak, tylko co to jest ten "dobry wybór"... czy niesmakujące komuś "ruskie", uhonorowane jednakże złotym medalem na Konkursie Ruskich Pierogów są nadal dla zniesmaczonego konsumenta dobrym wyborem, czy jednak już nie... i powiało egzystencjalizmem ateistycznym... JęzykSzeroki uśmiech


Prawie się zgadzam.
Jednak polecanie komuś Trabanta jako znakomitego samochodu byłoby przez wszystkich okrzyczane jako niedorzeczne(użyłem najdelikatniejszego sforułowania). Tyle że nawet najmniejsza wiedza ogólna pozwala samemu mieć dobry osąd ,że Trabant taki nie jest. Z winami jest inaczej ,bo najmniejsza wiedza to wg wszelkich statystyk "lubię białe półsłodkie" "francuskie wina są cierpkie" . To tyle w odniesieniu do win z irsai oliver.
Absolutnie nikomu nic nie wciskam.Żadnej ideologii.Bronię tylko forumowiczowskich wątrób Uśmiech
Pisząc o bylejakości Bikaverów miałem na myśli(i wydaje mi się ,że zrozumiale to ująłem w tamtym poście) ich dawną postać. Te wina ,które stały na półkach naszych sklepów po 5zł ,a których pochodzenia nawet winiarze z Egeru nie umieli wytłumaczyć. Obecnie- od dobrych 7/8 lat- jest zdecydowane odrodzenie jakości i walka o przywrócenie dobrego imienia tej marce.

Uwielbiam ruskie pierogi.
#30
(27-04-2013, 9:04)HelkaTours napisał(a): Wracając do tematu, czyli do cen, chciałam powiedzieć, że prawdziwego smakosza win można poznać po tym, że zachwyci się bukietem trunku w cenie 1000 zł za butelkę (piłam takie raz w Paryżu) i będzie umiał docenić zacne stołowe wino za 300 Ft/4,20 zł (mam takie różowe odkrycie w Tesco).

Powiem więcej, piłam uznane wina z uznanych winnic, które były po prostu nieudane. Pałowanie się nazwiskami winiarzy na nic się zda, bo wiele zależy od rocznika, gatunku i wielu innych zmiennych. Ale znam snobów, którzy będą cmokać ze znawstwem nad miernym winem tylko dlatego, że widzą nazwisko na etykietce. I nie jest prawdą, że dobrzy winiarze nie pozwalają sobie na wpadki. Spokojnie sobie pozwalają, bo każdemu wychodzą takie słabsze wina, ale też wiedzą, co znaczy magia nazwiska.

Irsai Olivér jest popularnym na Węgrzech szczepem, ale pewnie mi się tylko tak wydaje, bo mieszkam nad Balatonem i nie jestem znawcą, a przynajmniej nie muszę się tym popisywać, bo nie mam kompleksów. Nie dla wszystkich jest też oczywiste, że to białe wytrawne, bo rzeczywiście ja go w Polsce nigdy nie widziałam. A jak ktoś się zna i przeczyta taką oczywistą oczywistość, to chyba mu korona z głowy nie spada? Czy spada?

Mam swój ulubiony dowcip idealny na takie okazje, a w zasadzie jest to żart rysunkowy. Stoi paw z rozłożonym ogonem, przed nim stoją trzy pawice. I mówią: "chuja pokaż!".

Lubię dobre wina. Ale jeszcze bardziej lubię prawdziwych mężczyzn. Dlatego bardzo mi się podoba wypowiedź forumowicza o nicku Mordimer.

Jeszcze raz powtórzę : Dobre wino to takie które nam smakuje. I tyle. cena jest bez znaczenia. Potrafi być wysoka nie tylko dlatego ,że jest wybitne wino,ale dlatego ,że ktoś kiedyś przyznał mu taką a nie inną rangę . I wino za 4,20 może nam smakować o wiele bardziej. Pełna zgoda co do tego akapitu.
Snob będzie cmokać nad nazwą albo ceną. Smakosz powie prosto w oczy wybitnemu winiarzowi ,że coś mu nie wyszło.
To rzucenie kilku nazwisk było w celu szybkiego naprowadzenia na mniejsze ryzyko "wtopy". Oni naprawdę robią lepsze wino niż jakaś spółdzielnia o nazwie C.W.I 4356 . I cały czas było w odniesieniu do irsai oliver,o którym zdania nie zmieniam. To słaby szczep i wino z niego nie jest znakomite. Może smakować. Pełna zgoda. Ale wystarczy jedna próba porównawcza z którymkolwiek z wymienionych przeze mnie by samemu się przekonać . Czy korona spada ? Absolutnie nie ! Ale włącza się taki 'system ostrzegania' .Taki sam jak w przypadku przeczytania w gazetce Biedronki o wyśmienitym półsłodkim merlocie za 9,99 ,który idealnie pasuje do tiramisu. Aż chce się krzyknąć : ludzie nie dajcie się nabrać !

Lubię żarty rysunkowe.Szybkie ,zwięzłe. Ale jeszcze bardziej lubię subtelne kobiety. Dlatego nie podoba mi się część wypowiedzi użytkownika o nicku HelkaTours. Uśmiech


Podobne wątki&hellip
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Podróż koleją po Węgrzech Lilly Lill 79 56,453 06-07-2021, 20:32
Ostatni post: Miłośnik76
  Transport na Węgry - znalezione na fejsie eplus 0 355 23-05-2021, 17:20
Ostatni post: eplus
  Przeprowadzka na Węgry - niezbędne dokumenty i inne Lalusza 38 21,330 05-11-2020, 8:33
Ostatni post: Sztasek
  Koszt LPG na Węgrzech kurek 43 54,901 28-07-2020, 11:25
Ostatni post: Sztasek
  Ceny na Węgrzech 2020 eplus 31 5,204 21-07-2020, 11:07
Ostatni post: maj0nez



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości