Jak się uczyć samemu?
#21
(16-07-2012, 13:53)A_gnieszka napisał(a): Według mnie to jedyna możliwość ćwiczenia wymowy, jeśli nie ma się styczności z "żywym" językiem. Sprawdziłam to w trakcie nauki angielskiego, gdzie w programie mam opcje nagrywania i odsłuchania oryginalnego i własnego nagrania jedno po drugim. Ile razy okazało się, że byłam przekonana, że akcentuję wyraz prawidłowo, a po odsłuchaniu byłam wielce zdziwiona Oczko

oczywiście nauka w styczności z żywym językiem jest najlepsza, ale akurat jeśli chodzi o wymowę, to zachodzi ważna różnica między angielskim a węgierskim. w angielskim praktycznie każdy wyraz wymawia się inaczej, a reguł - jeśli w ogóle są jakieś reguły Oczko - jest tyle, że nie sposób spamiętać i ekonomiczniej wychodzi nauka wymowy każdego słowa. jak w chińskim nieomal.

na szczęście w większości innych języków [nie wyłączając francuskiego, w którym wbrew pozorom czyta się tak jak się pisze, z uwzględnieniem kilku prostych reguł] zapis ma się jakoś logicznie do wymowy.

w przypadku węgierskiego jest to praktycznie odpowiedniość prawie idealna, więc naprawdę wystarczy opanować wymowę poszczególnych liter i połączeń literowych [potem tylko w odpowiednich miejscach u[bez]dźwięczniać, ale tu są zasady podobne jak w polszczyźnie i to przychodzi odruchowo. trzeba tylko pamiętać o jednej ważnej sprawie - w węgierskim nie ubezdźwięczniamy wygłosu! czyli nie zachodzi to charakterystyczne dla polskiego zjawisko polegające na tym, że na końcu wyrazu spółgłoski dźwięczne wymawiamy bezdźwięcznie, np. "chlep", "dąp" itd.]

co do akcentu - w węgierskim akcent też jest regularnie inicjalny, czyli akcentowana jest zawsze pierwsza [a nie, jak w polskim, przedostatnia] sylaba wyrazu.
: Ɔ(X)И4M :
Odpowiedz
#22
Masz oczywiście całkowitą rację, jeśli chodzi o zasady wymowy. Jednak kiedy się odsłuchuję, wyłapuję, jak za każdym razem inaczej wychodzi mi "a" - a nie słyszę tego, kiedy gadam wyłącznie sama do siebie Szeroki uśmiech Ta litera to dla mnie największy "koszmarek".
Odpowiedz
#23
(16-07-2012, 17:43)A_gnieszka napisał(a): Jednak kiedy się odsłuchuję, wyłapuję, jak za każdym razem inaczej wychodzi mi "a"

zgadzam się, dla mnie też "a" było najtrudniejsze do opanowania...
: Ɔ(X)И4M :
Odpowiedz
#24
Ja w sumie do dziś nie umiem Uśmiech Wychodzi tylko w pełnej koncentracji.
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz
#25
To trochę mnie pocieszyliście Panowie Szeroki uśmiech
Mi wychodzi jako tako tylko w jednym słowie - "nagy"
A jak próbowałam robić ćwiczenia z wyrazami zawierającymi "a", "á" i "o", to powiem Wam, że było się z czego pośmiać : P
I mam wrażenie, że przez to nieszczęsne "a" ciężko mi się uczyć słówek, bo mam je w głowie zakodowane jako "prawie o" i strasznie ciężko jest mi zaprzyjaźnić się z tą literą również w słowie pisanym.
Odpowiedz
#26
Daliście mi do myślenia! Może miałem złych nauczycieli, może jestem głuchy, a może moje podejście jest najlepsze? Zdziwiony"A" wymawiam jak "o", by wyraźnie odróżnić nocowanie od umierania i szóstkę od pleców. Natomiast ja mam problem z różnymi odmianami "o" i ze słuchu raczej nie potrafię dobrze napisać. Generalnie największą dla mnie trudnością jest odmiana czasowników - uczenie się na pamięć to jedyne wyjście, zgadywanie wychodzi mi na poziomie 40-50%Smutek (najgorzej z 2 i 3 osobą liczby mnogiej).
Odpowiedz
#27
(16-07-2012, 20:51)krzysztof73 napisał(a): a może moje podejście jest najlepsze? "A" wymawiam jak "o"

I właśnie to jest moja alternatywa hahaha : ) Postanowiłam sobie, że jeśli nadal nie będzie mi wychodzić, to się poddam i będę czytać jak zwykłe "o"!
Teoretycznie z różnymi "odmianami o" czy "u" nie mam problemu, dwa lata nauki niemieckiego i 3 francuskiego zrobiły swoje, ale czasami są w takiej konfiguracji, że nie nadążam z przestawianiem się. Choćby w "csütörtök". Ale to już naprawdę nic, kwestia wprawy i przyzwyczajenia się.
Odpowiedz
#28
(17-07-2012, 7:32)A_gnieszka napisał(a): czasami są w takiej konfiguracji, że nie nadążam z przestawianiem się. Choćby w "csütörtök".

przynajmniej dzięki harmonii poza niektórymi zapożyczeniami ["soför"] nie ma takiej sytuacji, że w jednym wyrazie będzie i "o", i "ö". Uśmiech

co do wymawiania "a", to można jeszcze ewentualnie pójść na kompromis i węgierskie "a" wymawiać jak polskie "o", a węgierskie "o" "pośrednio" między "o" a "u", jeśli to komuś coś ułatwi. Oczko
: Ɔ(X)И4M :
Odpowiedz
#29
(17-07-2012, 18:26)varpho napisał(a): co do wymawiania "a", to można jeszcze ewentualnie pójść na kompromis i węgierskie "a" wymawiać jak polskie "o", a węgierskie "o" "pośrednio" między "o" a "u", jeśli to komuś coś ułatwi. ;)
O tak, to wielkie ułatwienie hahaha :D Które nasuwa mi od razu pytanie, co w takim mam zrobić z "ó" które pan Mroczek zaleca wymawiać właśnie jako coś pośredniego między o i u :D Chociaż przyznam się, że ja to sobie czytam po prostu jako "u" ;)
Odpowiedz
#30




Może się przyda Oczko
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak się wymawia nazwę COOP? piterek 8 1,223 10-08-2018, 17:20
Ostatni post: oldman58
  Jak węgierski brzmi dla obcokrajowca? fvg 12 9,121 25-05-2017, 9:09
Ostatni post: Kardasz
  Kłaniam się! GtG 3 1,958 16-09-2015, 16:56
Ostatni post: GtG
  Wegrzy ucza sie polskiego Ribizli 11 6,745 15-12-2013, 21:30
Ostatni post: Sztasek



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości