Książki do nauki
#1
Próbowałem już wielu, ale jak do tej pory pochwalić mogę jedynie Eugeniusza Mroczko. Podręcznik może już trochę stary, ale solidnie opracowany i nie ma w nim błędów (w przeciwieństwie do Pontifex). Pozostałe dostępne na rynku kursy węgierskiego, to nic nie warte rozmówki, z których nawet weekendowy turysta nie zrobi użytku.

Ja preferuję naukę przez obcowanie z językiem, podręcznika używam jako wspomagania, gdy trafię na jakiś problem gramatyczny.
Odpowiedz
#2
Jest kilka niezłych podręczników do nauki dla obcokrajowców. Tak na szybko: Halló, itt Magyarorszag! i Hungarolingua.

Całkiem sporo mam na komputerze w PDF'ach. Jak tylko będę miał chwilę i naprawię błąd z załącznikami na forum, to postaram się ja wrzucić.
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz
#3
O dzięki Uśmiech
Jeden znalazłem:
http://chomikuj.pl/daniel.bodovics01/W*c...734945.pdf

Kiedyś miałem na PDF-ie stary, z lat 50' (?), węgierski podręcznik do języka polskiego (dostałem od przyjaciela Węgra), może uda mi się go znów uzyskać. Jeśli nie, to informuję, że takie coś istnieje, może ktoś będzie miał więcej szczęścia.
Odpowiedz
#4
No, na początek ten podręcznik jest świetny. A już w ogóle jest super, jak mamy kogoś, kto nas przez niego przeprowadzi - wyjaśni pojawiające się wątpliwości. Części są dwie i obejmują w zasadzie całość węgierskiej gramatyki.
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz
#5
Ino trzeba mieć już podstawy, by móc uczyć się w języku węgierskim. Problemem jest rozpoczęcie nauki, potem już jakoś leci.

Ja bawię się w tłumaczenia piosenek i już przez samo to znacząco się posunąłem do przodu w nauce.
Odpowiedz
#6
Też dobry sposób. Na pewno nie tak nużący, jak potrafi być "tradycyjna nauka". W książce jest dużo obrazków, nie ma poleceń do ćwiczeń. Wszystko jest raczej intuicyjne. Jak radzisz sobie z tekstami piosenek, to i to nie powinno stanowić problemu.
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz
#7
Tłumaczenia piosenek? Pochwalmy się więc.
Odpowiedz
#8
"Halló..." jest dobry ale IMO nie nadaje się do samodzielnej nauki. Sytuacja rodzinna zmusiła mnie do rezygnacji z kursu j.węg. dlatego, żeby nie zapomnieć za dużo kupiłem sobie samouczek Z.Pontifex. Podręcznik mi odpowiada, szkoda tylko że - jak mówicie - są w nim błędy. Możecie wskazać jakie?
Odpowiedz
#9
(04-06-2012, 22:25)Gusztáv napisał(a): "Halló..." jest dobry ale IMO nie nadaje się do samodzielnej nauki. Sytuacja rodzinna zmusiła mnie do rezygnacji z kursu j.węg. dlatego, żeby nie zapomnieć za dużo kupiłem sobie samouczek Z.Pontifex. Podręcznik mi odpowiada, szkoda tylko że - jak mówicie - są w nim błędy. Możecie wskazać jakie?

Z tym podręcznikiem nie miałem do czynienia. Kojarzę za to inny, znacznie starszy samouczek węgierskiego Eugeniusza Mroczki. Problemem tego wydawnictwa było to, że Mroczko często, niekiedy wręcz na siłę, starał się tłumaczyć gramatykę węgierską posługując się analogiami do polskiej. Co - niestety - bardziej komplikowało, niż wyjaśniało dane zagadnienia.

Swoją drogą samouczek Mroczki też można znaleźć na chomikuj.pl.


Jak sobie poradziła Pani Zsuzsa Pontifex? Nie mam pojęcia Uśmiech
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz
#10
Dużym zdziwieniem dla mnie był fakt, że postacią słownikową czasowników jest 3. osoba liczby pojedynczej. Tymczasem w słowniczku Panamroczkowego samouczka każdy czasownik kończy się na -ni.

Ale „rzeka i jej brzeg” pomogły mi zrozumieć dzierżawczość.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  pytanie na początek nauki emilyana 2 2,832 31-03-2015, 17:55
Ostatni post: poimandres
  skuteczna metoda nauki języka węgierskiego pablosmaximos 22 23,945 13-07-2013, 23:37
Ostatni post: xxx
  inne materiały do nauki języka malika_12 4 4,039 17-07-2012, 21:01
Ostatni post: fvg



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości