Wina węgierskie
Nie przesadzajmy, wino za 300-400 to Gleda albo Weinhaus. Ja zawsze sprawdzam "Magyar termek", dla siebie kupuję za 500-700, prezentowe za 700-1000, w porywach do 4000 i wszystko dało się wypić. Kaucje są po 10-20ft, oprócz Vargi z cienką szyjką, gdzie jest prawie 100ft. Kaucję widzimy dopiero na paragonie, na cenówce 499 to sama zawartość butelki.

Koń w greckiej butelce - kaucja 10
Flaszka Vargi - kaucja 99

[Obrazek: c5a6b4077bdd2bb8.jpg]
Odpowiedz
Kaucja nie pokrywa całości kosztów butelki. Sam pominąłem kilka rzeczy, takich jak korek, etykieta, itp. Owszem - Gléda i Weinhaus, czy też Dankó to produkty, które formalnie można nazwać winem. To, że powstają z najgorszej jakości winogron, są dosładzane i dokwaszane - o tym etykieta nie wspomina. Dlatego też wspomniałem, że w cenie poniżej 500 forintów nie da się wyprodukować wina, chyba, że z najgorszych odpadków. A że są odpowiednio podrasowane i pewnej grupie konsumentów smakują - to raczej źle świadczy raczej o tej grupie konsumentów.  Uśmiech 


Co do win Vargi, Lovassi itp - to są doskonale anonimowe wina przemysłowe (co nie jest krytyką, raczej potwierdzeniem stanu faktycznego), które w naszych warunkach kosztowałyby pewnie koło 20-25 złotych (dochodzi akcyza, koszty transportu, składu podatkowego itp) i tyle byłyby warte. Dlatego w swojej cenie oczywiście dają zadowalające wrażenia smakowe. By coś dostać coś lepszego, co faktycznie oddaje charakter regionu, odmiany, styl producenta - trzeba dać ponad 1000 forintów (co wciąż jest niską ceną - to przecież 3 euro) za wino butelkowane, lub 600-800 forintów za litr wina lanego u producenta.
Odpowiedz
Wprawdzie mieliśmy dyskutować o winach a nie marketingu Oczko
- koszt butelki "na wino" w hucie - na poziomie 40-50 groszy, przecież producenci wina nie kupuja butelek w sklepach internetowych gdzie faktycznie ceny sa na poziomie 1-1,5 zł
- winogrona: skoro jabłko przemysłowe w Polsce kosztuje 30-40 groszy to nie sądzę, żeby kilogram winogron kosztował więcej niż pół złotego
- korek, drożdże, SO2, prad etc to sa grosze, więcej kosztuje logistyka, "technologia" i roboczogodziny 
W sumie koszt produkcji poprawnego wina nie może być większy od 5 zł za litr.
Plus oczywiście podatki, transport, marża, co prawdopodobnie podwoi cenę.
Ale handel ma swoje prawa, np. instytucja "promocji", "wyprzedaży" etc.
Producentowi może się opłaca dopłacić do powiedzmy 10 butelek taniego po parę złoty by sprzedać butelkę drogiego nie po 50 a po 150 zł. 
 Wracając do konkretu to ten różowy kekfrankos był na promocji 699ft -> 499ft plus kaucja. Producent z Osroros czyli region egerski, nie sadzę, żeby wolno im było robić jakąś mieszana chałę. Nie sadze też by nawet przy tej cenie jakoś dramatycznie dopłacali do interesu Uśmiech

Tak zmieniając temat, czy nigdy Was nie dziwiło, że arbuza na Węgrzech nie sposób kupić poniżej 2-2,5 złotego a taki sam wegierski arbuz kosztuje w polskim markecie 0,89 zł? Szeroki uśmiech

pzdr.

P.S. kaucja 100ft jest za te butelki zakręcane, czasem kupuję jak nie ma nikt korkociągu Uśmiech
Odpowiedz
u mnie na wsi mowia ze ceny winduje orbandij
trzeba zrzucac sie na slonce panonii i jego dwor

tapatalk
brak polskich liter
Odpowiedz
Wszystko rozbija się o cene winogron - prognozowana cena to od 68 do 227 forintów za kilo, mediana cen to raczej jakieś 120-130 forintów. A na litr potrzeba trochę więcej niż kilo Uśmiech  Owszem - czysty koszt materiału - w przypadku prostych win zmieści się w 5 złotych. Ale jak dodasz całą resztę (transport, butelki, etykiety, praca ludzi, korki oraz podatek), to wyjdzie więcej niż dwukrotność czystych kosztów wytworzenia wina.

Co do Ostorosa - to jest spółdzielnia, która może sobie pozwolić na robienie win nieco po kosztach, choć wciąż sprzedawanie win po 500 forintów jest mocno wątpliwe ekonomicznie - raczej podejrzewam nieuczciwe praktyki cenowe marketów, już nie raz słyszałem od producentów ile dostają za wino od marketów, a po ile te sprzedają je w promocji (często poniżej kwoty, za którą je nabyto).

Ale dość już offtopu  Uśmiech  Niedawno byłem w fajnej winiarni położonej 25 km na południe od Budapesztu. Rodzinna firma, 76 ha, większość winogron produkują na sprzedaż, tylko 20-30% przetwarzają sami na wino i sok. U nich litr lanego wina można dostać w cenie 550-800 forintów, zaś butelkowane od 1050 ft.

http://www.niewinnepodroze.pl/gal-szolob...udapesztu/
[Obrazek: Blog-o-winie-Gal-1.jpg]
Odpowiedz
Nie tak dawno otworzyłem butelkę 5 puttonyos Tokaji Aszú 1993 z winiarni Palota Borház. I muszę przyznać, że jak na swój wiek, jakość jest bardzo dobra, a cena (jak na aszú) wyjątkowo przystępna.

http://www.niewinnepodroze.pl/palota-bor...zeszlosci/

[Obrazek: Blog-o-winie-Palota-Aszu-1.jpg]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Restauracje węgierskie w Polsce fvg 69 40,635 27-02-2018, 23:16
Ostatni post: Waldek
  Potrawy węgierskie - godne polecenia Dora_hu 91 79,108 30-01-2017, 7:19
Ostatni post: Sztasek
  Węgry - kraj winogron i wina Klimaty Węgierskie 16 10,166 19-10-2016, 21:47
Ostatni post: Sztasek
  Węgierskie wody mineralne Kamjon 11 8,882 28-09-2016, 22:23
Ostatni post: wojti76
  Węgierscy producenci wina shagrat 3 3,279 15-08-2016, 16:22
Ostatni post: hanek



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości