20-08-2019, 11:09
(14-08-2019, 20:53)eplus napisał(a): Jakoś też nie wierzę, że telefon może zastąpić kartę kredytową.To uwierz, nawet zegarek potrafi zastąpić kartę kredytową i dowolną inną.
A kto pamięta wypukłe karty i "żelazka", które kopiowały kartę na kolorowe kalki?
Ważne by bank wydający kartę dopuszczał taki rodzaj płatności.
No i oczywiście by punkt przyjmujący płatność realizował płatności zbliżeniowe.
To drugie u nas wydaje się oczywiste, bo chyba już 100% terminali w kraju realizuje płatności zbliżeniowe.
Ale np za granicą mogą być niespodzianki. Niedawno miałem dwie:
- parkomat we Włoszech (mimo symbolu płatności zbliżeniowych) wymagał wetknięcia karty do dziury i podania PIN niezależnie od "małości" kwoty; a moja wirtualna Revolut w zegarku nie ma PINu - czyli podwójnie nie mogłem

- na granicy szwajcarskiej kupowałem ichnią winietkę i musiałem tak wetknąć kartę w (całkiem nowoczesny i gadający do mnie po polsku) terminal by się dało odczytać pasek magnetyczny; żeby było śmieszniej najpierw wetknąłem kartę "niewłasciwie" co mu nie przeszkadzało rozpoznać żem z kraju nadwislańskiego i przełączyć język na nasze narzecze, ale i tak się domagał paska...
A "żelazka" pamiętam...