To 2 lata Ci ta dyskusja spac nie dawala?
Ta wojna trwa juz dluzej niz radziecko-niemiecka 1941-45.Wtedy ruscy w niespelna 4lata przeszli z Moskwy do Berlina 1600km.
W obecnej w 4.5 roku przeszli...50km.
Bylem na Ukrainie w lipcu tego roku.Nie motocyklem(to dalej w planach ale za malo urlopu) tylko busem-cel latwiejszy
jakos obecnie wsrod polakow jest mniej chetnych niesc pomoc niz w 2022r.Wiec pro publico bono zostalem jednym z kierowcow busow z pomoca dla polskich parafii z Lwowie,Zolkwi i Kamiencu Podolskim.W sumie spedzilem na Ukrainie 4 dni i dobe
niestety na granicy w obie strony.
I wrocilem caly,zdrowy.Nie widzialem zadnego drona,wybuchow ot tylko w poludnie alarm p/lotniczy we Lwowie na ktory nikt nie reagowal.W drodze wojne widac po betonowych blokpostach,czasem metalowych jezach przy ktorych stoja zolnierze i wyrywkowo kontroluja.Dla nas zawsze byli przyjazni.
Czy w zachodniej Ukrainie nie gina ludzie ?Gina;w obwodzie lwowskim od poczatku wojny zginelo 69 cywilow.Od nalotow.
Ale....
Czy moj wyjazd tam to lekkomyslnosc?Niech na to odpowie statystyka;
W 2025 na Ukraine przybylo 2.57mln obcokrajowcow.W tym polakow ponad 240tys.
Do sierpnia 2026 juz 2.70mln w tym polakow juz ok.240tys.
Wsrod setek tys rodakow podrozujacych do Lwowa i obwodu nikt nie zginal ani nie odniosl ran w transporcie.Jedyne tragiczne wypadki dotycza tylko tych na linii frontu jak wolontariusza Marka Ruska-Wolskiego .
I jeszcze statystyka z innej manki.Wg.ADAC motocyklisci biora udzial tylko w 4% wypadkow na niemieckich drogach.Ale stanowia 20% ofiar smiertelnych...
Reasumujac predzej jako motocyklista strace zycie na drodze niz jako turysta w zachodniej Ukrainie.
Ta wojna trwa juz dluzej niz radziecko-niemiecka 1941-45.Wtedy ruscy w niespelna 4lata przeszli z Moskwy do Berlina 1600km.
W obecnej w 4.5 roku przeszli...50km.
Bylem na Ukrainie w lipcu tego roku.Nie motocyklem(to dalej w planach ale za malo urlopu) tylko busem-cel latwiejszy
jakos obecnie wsrod polakow jest mniej chetnych niesc pomoc niz w 2022r.Wiec pro publico bono zostalem jednym z kierowcow busow z pomoca dla polskich parafii z Lwowie,Zolkwi i Kamiencu Podolskim.W sumie spedzilem na Ukrainie 4 dni i dobe
niestety na granicy w obie strony.I wrocilem caly,zdrowy.Nie widzialem zadnego drona,wybuchow ot tylko w poludnie alarm p/lotniczy we Lwowie na ktory nikt nie reagowal.W drodze wojne widac po betonowych blokpostach,czasem metalowych jezach przy ktorych stoja zolnierze i wyrywkowo kontroluja.Dla nas zawsze byli przyjazni.
Czy w zachodniej Ukrainie nie gina ludzie ?Gina;w obwodzie lwowskim od poczatku wojny zginelo 69 cywilow.Od nalotow.
Ale....
Czy moj wyjazd tam to lekkomyslnosc?Niech na to odpowie statystyka;
W 2025 na Ukraine przybylo 2.57mln obcokrajowcow.W tym polakow ponad 240tys.
Do sierpnia 2026 juz 2.70mln w tym polakow juz ok.240tys.
Wsrod setek tys rodakow podrozujacych do Lwowa i obwodu nikt nie zginal ani nie odniosl ran w transporcie.Jedyne tragiczne wypadki dotycza tylko tych na linii frontu jak wolontariusza Marka Ruska-Wolskiego .
I jeszcze statystyka z innej manki.Wg.ADAC motocyklisci biora udzial tylko w 4% wypadkow na niemieckich drogach.Ale stanowia 20% ofiar smiertelnych...
Reasumujac predzej jako motocyklista strace zycie na drodze niz jako turysta w zachodniej Ukrainie.
