Nad Cisą, Prutem i Dunajem
#31
Świetny reportaż, od lat paluję podobną trasę i nie wychodzi. Myślałem też o żegludze Cisą. Nawet mapy kupiłem i nic.
Odpowiedz
#32
Dla zainteresowanych moje mapy warownych kościołów, przygotowane przed wyjazdem do Rumunii. Trochę niewyraźne ponieważ TinyPic zmniejsza rozdzielczość zdjęć.

[Obrazek: wqot1k.jpg]

[Obrazek: 2uzz2ja.jpg]

Mogę wrzucić na swojego chomika zdjęcia w pełnej rozdzielczości.

Do opisu zamku Calnic dorzucę ciekawostkę. Można tam wynająć nocleg (5 osób) i w tym czasie być "panem i władcą" zamku Calnic (dostaje się klucze do zamku) Szeroki uśmiech
Odpowiedz
#33
Mapy super! Jakbym potrzebował większej to na pewno się odezwę Uśmiech W internecie znalazłem podobną z dziesiątkami kościołów, ale wydrukowanie jej zajęłoby pewnie kilkanaście kartek Szeroki uśmiech

Jakie ceny są takiego noclegu w Calnic? Choć w sumie nie wiem czy chciałbym być odpowiedzialny za cały zamek, jednak jakby spać u Cyganów to tam przynajmniej chyba nikt się nie włamie Język
Odpowiedz
#34
Klucze do zamka zamku może mieć ktoś dorobione, a w nocy mogą oblegnąć czy też obleźć Mongołowie - oni się nie patyczkują, Oczko hahaha
Odpowiedz
#35
Mapy niesamowite - podziwiam zapal w ich składaniu Uśmiech Super robota!
Masz własną stronę internetową? Pomóż promować Forum Węgierskie!
Odpowiedz
#36
XII: Sybin, stolica Sasów.

Sybin (Sibiu, Hermannstadt, Nagyszeben) to najważniejsze miasto Sasów Siedmiogrodzkich. Założony przez nich w XII wieku w pobliżu dawnego rzymskiego posterunku był jednym z siedmiu pierwszych miast przyszłego Siebenbürgen. Był też ostatnim w którym jeszcze nie postawiłem stopy.

Radość z penetracji Sybina burzy pogoda, która postanowiła zamienić upalne słońce na ciężkie chmury i straszenie deszczem. No cóż, bywa i tak, do tej pory poza jednym dniem w Mołdawii mieliśmy przecież wymarzone warunki atmosferyczne na urlopie.

Parkujemy w tzw. Dolnym Mieście niedaleko fabryki Siemensa.
[Obrazek: DSC_9383.JPG]

Już z daleka widać najwyższą w Siedmiogrodzie wieżę kościelną katedry ewangelickiej św. Marii.
[Obrazek: DSC_9384.JPG]

Mijamy domki występujące w całym regionie. Większość z nich jest zaniedbana. Zaglądamy też w niektóre podwórza.
[Obrazek: DSC_9389.JPG]
[Obrazek: DSC_9386.JPG]

Z Dolnego do Górnego Miasta wchodzimy schodami Sag zabezpieczonymi Wieżą Sag (Sagturm).
[Obrazek: DSC_9394.JPG]

Na placu Alberta Hueta (nie mam pojęcia co miał wspólnego z Sybinem) stoi pomnik ewangelickiego biskupa Teutscha. Z jednej strony zamyka go Gimnazjum Brukenthala, najstarsza szkoła na terenie obecnej Rumunii. Dzięki aneksji tych okolic Rumunia wzbogaciła się o kilka takich "naj".
[Obrazek: DSC_9404.JPG]

Z drugiej strony gotycka katedra. Powstała jako katolicka w miejscu wcześniejszej romańskiej. Od rozpoczęcia budowy w 1320 do ukończenia minęło 200 lat, a potem rychło przejęli ją luteranie. Świątynia ma asymetryczną sylwetkę co jest efektem kolejnych przebudów i dodatków.
[Obrazek: DSC_9405.JPG]

Wstęp płatny :|. Z powodu pogody darowujemy sobie wejście na wieżę poprzestając na obejrzeniu pogrążonego w ciemnościach wnętrza.
[Obrazek: DSC_9416.JPG]
[Obrazek: DSC_9420.JPG]
[Obrazek: DSC_9429.JPG]
[Obrazek: DSC_9430.JPG]

Na jednej ze ścian płyta pomnikowa ofiar pierwszej wojny, na innej z drugiej i powojennych deportacji.
[Obrazek: DSC_9412.JPG]

Luteranie stanowią dziś 2% mieszkańców Sibiu, ale kościół jest z pewnością często odwiedzany chociażby przez wycieczki z Niemiec.

Do głównej nawy przylega lapidarium ze starymi nagrobkami. Gdzieś wśród nich jest ta należąca do syna Włada Palownika, zamordowanego przed katedrą.
[Obrazek: DSC_9433.JPG]

Po wyjściu na zewnątrz wita nas deszcz Smutek. Po raz pierwszy podczas tego wyjazdu musimy wyciągnąć parasol.
[Obrazek: DSC_9439.JPG]

Plusem tej pogody jest mało osób na ogromnym Wielkim Rynku (Großer Ring, Piaţa Mare). To serce miasta, wzmiankowane już na początku XV wieku. Charakterystyczne są tu tzw. "oczy miasta" - okna na poddaszach zdają się nas śledzić na każdym kroku.
[Obrazek: DSC_9444.JPG]

Przy i na rynku mieści się wiele ciekawych obiektów. Zrekonstruowano m.in. studnię Falkenhayna, nazwaną tak na cześć niemieckiego naczelnego wodza z lat 1914.-1916. Wsławił się on zdobyciem Bukaresztu. To tak jakby w Katowicach upamiętnić coś imieniem generała Reinhardta.
[Obrazek: DSC_9445.JPG]

Samuel von Brukenthal, habsburski gubernator Siedmiogrodu, rozpoczął pod koniec XVIII wieku gromadzenie zbiorów sztuki w swoim sybińskim pałacu. W 1817 roku udostępniono je publiczności, co czyni je najstarszym muzeum na terenie współczesnej Rumunii.
[Obrazek: DSC_9443.JPG]

Chroniąc się przed deszczem zaglądamy do katolickiego kościoła św. Trójcy. Tam jeszcze ciemniej niż u ewangelików. Coś w tym jest.
[Obrazek: DSC_9448.JPG]

Trochę przestaje padać, więc ruszamy na spacer w dalsze uliczki. Zachowała się część murów miejskich Górnego Miasta wraz z umocnieniami - na zdjęciu Baszta Stolarzy (Zimmermannsturm) z XIV wieku.
[Obrazek: DSC_9470.JPG]

Zabytkowa zabudowa zdaje się nie mieć końca. Gdziekolwiek pójdziemy tam kolejne ulice starych domów, pałace, kościoły wszelkich wyznań. Przeszkadzają jedynie zaparkowane wszędzie samochody.
[Obrazek: DSC_9477.JPG]
[Obrazek: DSC_9478.JPG]
Odpowiedz
#37
Później wyszło nawet słońce, ale o tym pod tym adresem Oczko : http://hanyswpodrozach.blogspot.com/2016...sasow.html
Odpowiedz
#38
(13-10-2016, 0:43)Pudelek napisał(a): ... Jakie ceny są takiego noclegu w Calnic? Choć w sumie nie wiem czy chciałbym być odpowiedzialny za cały zamek...

W 2008 roku po "negocjacjach" płaciłem ~120zł za 4 osoby ale w "pokoju" (duże słowo) Szeroki uśmiech 3osobowym. Oficjalna cena była ~40zł/os.
Tak wygląda "prywatne" wejście do zamku.
[Obrazek: 28rinwl.jpg]

Co do odpowiedzialności to ten "stos kamieni" lub beczki trudno wynieść Szeroki uśmiechSzeroki uśmiechSzeroki uśmiech. Tak na marginesie, na farze u opiekuna/księdza, trochę mniejsze beczki są już pełne Język. Za 1.5 litra wina płaciłem ~7zł Wino.


(13-10-2016, 10:37)fvg napisał(a): Mapy niesamowite - podziwiam zapal w ich składaniu Uśmiech Super robota!

Wbrew pozorom nie było to takie trudne. Korzystając z interaktywnej mapy
http://www.welcometoromania.ro/E68_Sibiu...tive_e.htm
masz te kościoły opisane bardzo dokładnie. Ponieważ w 16 dni (w tym tydzień nad morzem) i 3500 km, nie da się zobaczyć wiele, musiałem sobie uprościć interaktywną mapę do mapy papierowej z zaznaczeniem atrakcyjności (subiektywna ocena) poszczególnych miejsc (kolor czerwony z niebieską obwódką - I kat, czerwony - II kat, żółty - III kat, bez koloru - pozostałe, a i tak wiele miejsc które zamierzałem zobaczyc zostało pominięte.
Odpowiedz
#39
13. Hunedoara i Sarmizegetusa.

Na ostatni dzień pobytu w Rumunii zaplanowałem odwiedziny dwóch ciekawych miejsc, bardzo różnych od siebie.

Gmina Hunedoara wita napisami w trzech językach - po węgiersku to Vajdahunyad, po niemiecku Eisenmarkt.
[Obrazek: DSC_9796.JPG]

Miasto przyciąga swoim zamkiem, obiektem bardzo ważnym dla Węgrów i symbolem ich panowania w Siedmiogrodzie.
[Obrazek: DSC_9802.JPG]

Od kilkuset lat Hunedoara była także ośrodkiem przemysłu (głównie hutnictwa), a za rządów Nicolae Ceaușescu stała się jednym wielkim kombinatem, co spowodowało katastrofalne zanieczyszczenie środowiska oraz zeszpeciło krajobraz. Zakłady lokowano nawet pod słynnym zamkiem, co widać do dzisiaj w okolicach parkingu oraz z jego murów.
[Obrazek: DSC_9797.JPG]

Fabryka konserw.
[Obrazek: DSC_9798.JPG]

Zamek przyciąga tłumy turystów, w weekend ponoć tworzą się masakryczne kolejki. My jesteśmy w środę i przed południem, więc nie jest jeszcze tragicznie, choć już nie spokojnie. Wokół płatnego parkingu rozstawiają się dziesiątki kramów, w których występują pocztówki (szok!) i koszulki, nie wrócę więc do domu bez pamiątkowej trykotki Szeroki uśmiech.

Historia jednej z największych atrakcji Rumunii rozpoczyna się w XIV wieku, gdy postawiono tu niewielką twierdzę, która w kolejnym stuleciu dostała się w ręce rodu Hunyady, chyba najbardziej znaczących magnatów na Węgrzech przełomu średniowiecza i renesansu. Tu urodził się słynny János, pogromca Turków pod Belgradem, pochowany w katedrze w Alba Iulia. Przebudował on starszą konstrukcję w gotycki zamek, a jego syn król Maciej Korwin kontynuował rozbudowę w stylu renesansowym.
[Obrazek: DSC_9803.JPG]

Po wygaśnięciu rodu często zmieniał właścicieli. Gábor Bethlen, książę Siedmiogrodu (a przez krótki czas też Opola i Raciborza) dołożył swój wkład archeologiczny naznaczony barokiem. Od czasu przejścia w ręce Habsburgów niszczał, urządzono w nim m. in. skład materiałów żelaznych. W 1854 roku pożar zniszczył większość drewnianych elementów, zawaliły się dachy. Efekt widać na tej makiecie.
[Obrazek: DSC_9902.JPG]

Przystąpiono wówczas do prac renowacyjnych, które prowadzono niefachowo a momentami wręcz szkodliwie, bez oparcia na źródłach. Zdarzało się, że poszczególne fragmenty zamku otrzymywały nowy, inny wygląd co kilkanaście lat, gdy zmieniał się kierownik "rekonstruktorów"!

Trzeba zatem mieć świadomość, iż to, co oglądamy dzisiaj nie zawsze musi być wiernym odwzorowaniem stanu z przeszłości, choć po ostatniej wojnie starano się naprawić błędy węgierskich specjalistów...

Po przejściu długiego drewnianego mostu i obejrzeniu mało zjawiskowej "izby tortur" wychodzimy na dziedziniec. Często odbywają się tu różnego rodzaju imprezy.
[Obrazek: DSC_9888.JPG]

Widać, że nie jest on zbyt obszerny, biorąc pod uwagę swoich znakomitych gospodarzy. Po lewej zwracają uwagę piękne renesansowe krużganki.

Zabudowania mieszkalne otaczają go ze wszystkich stron. Do zwiedzania jest kilka poziomów połączonych schodami, przejściami i wewnętrznymi bramami.
[Obrazek: DSC_9855.JPG]

Najbardziej imponujące swą dwie sale: Rycerska i Rady (Sejmowa). Pierwsza powstała w 1452 roku, zwieńczona sklepieniem krzyżowo-żebrowym uważana jest za jedno z najpiękniejszych dzieł węgierskiego gotyku.
[Obrazek: DSC_9813.JPG]

Druga, położona piętro wyżej, została na polecenie Gábora Bethlena podzielona na trzy części, w których zwoływał siedmiogrodzkie sejmy.
[Obrazek: DSC_9858.JPG]

Gotycki styl prezentuje także kaplica.
[Obrazek: DSC_9899.JPG]

Zdjęcia od strony głównej bramy niezbyt wychodzą, gdyż są pod słońce i kręci się tam za dużo ludzi. Na szczęście można wyjść mostkiem przez wschodnie wyjście, gdzie łatwiej uchwycić pełną sylwetkę zamku.
[Obrazek: Panorama%2B1.JPG]

Mogę na spokojnie uwiecznić się z faną Oczko.
[Obrazek: DSC_9833.JPG]

Najciekawsza wydaje mi się wieża zwana Nje Boisa, która swą nazwę zawdzięcza serbskim żołnierzom służącym u Macieja Korwina. Stanowiła miejsce ostatniej obrony, ze stałym zamkiem połączona jest 33-metrową galerią oraz drewnianym mostkiem i jako jedyna ocalała z pożaru w XIX wieku.
[Obrazek: DSC_9840.JPG]
[Obrazek: DSC_9878.JPG]


Z licznymi wieżami i imponującymi murami zamek był ufortyfikowaną siedzibą magnacką i królewską, ale nigdy nie pełnił funkcji czysto militarnych.

A propos murów - można z nich ogarniać okolicę. Przed głównym wejściem widać dawne podgrodzie, a bliżej i dalej pozostałości po przemyśle, teraz częściowo usuwane.
[Obrazek: DSC_9827.JPG]
[Obrazek: DSC_9863.JPG]
[Obrazek: DSC_9873.JPG]

O tym jak ważny jest dla Madziarów Vajdahunyad vár świadczy fakt, że z okazji Wystawy Milenijnej w 1896 roku wybudowano jego kopię w Budapeszcie. Można ją tam oglądać do dziś, choć oryginał został odcięty granicą.

Z każdym kwadransem przybywa turystów więc najwyższy czas już się zbierać, zwłaszcza, że mam wrażenie iż za chwilę oberwę którymś z setek selfie-sticków albo zostanę zadeptany przez głodnych swojej gęby na zdjęciu amatorów smartfonów. Zauważyłem, że już prawie nikt nie robi zdjęć normalnymi aparatami.
[Obrazek: DSC_9910.JPG]
[Obrazek: DSC_9913.JPG]

Na parkingu mam nietypowe zdarzenie, bo nagle wyskoczyła mi jedynka z samochodu i auto zaczęło toczyć się do przodu, a ja byłem na zewnątrz. Na szczęście po przejechaniu kilkunastu centymetrów zatrzymało się łagodnie na płocie, ale w głowie kołatało pytanie "a co by się stało na jakiejś górce"? :|

Na rogatkach Hunedoary mijamy cygańskie pałace. Rozmach, kicz, syf i metrowe zielska w jednym.
[Obrazek: DSC_9923.JPG]
Odpowiedz
#40
A dokończenie jak zwykle tutaj: http://hanyswpodrozach.blogspot.com/2016...etusa.html
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Znad Dunaju do Balatonu. Z Balatonu nad Adriatyk. Z Adriatyku do Siedmiogrodu. Pudelek 20 3,166 27-09-2017, 15:34
Ostatni post: Pudelek



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości