Najczęstsze błedne zdania o Węgrzech
#11
(30-01-2013, 0:45)HelkaTours napisał(a): W kontaktach damsko-męskich pomiędzy obydwoma narodami proponuję o wiele śmielsze i dalej idące konkluzje Szeroki uśmiech
Najważniejsze, żeby potem nie żałować tego kroku. ZłySerceJęzykSzeroki uśmiech!
Odpowiedz
#12
(03-02-2013, 9:38)eplus napisał(a):
(30-01-2013, 0:45)HelkaTours napisał(a): W kontaktach damsko-męskich pomiędzy obydwoma narodami proponuję o wiele śmielsze i dalej idące konkluzje Szeroki uśmiech
Najważniejsze, żeby potem nie żałować tego kroku. ZłySerceJęzykSzeroki uśmiech!

Nie żalować konkluzji czy nie żałować, że do nich doszło? Ale nie odbiegając od głównego tematu:

- wszyscy Węgrzy mają czarne oczy i włosy
Odpowiedz
#13
Wszyscy Węgrzy doskonale znają powiedzenie: Polak - Węgier dwa bratanki...
Odpowiedz
#14
(03-02-2013, 20:01)mordimer napisał(a): Wszyscy Węgrzy doskonale znają powiedzenie: Polak - Węgier dwa bratanki...

??? Tu nie łapię. Oni naprawdę znają. Po polsku. Zawsze mnie to zdumiewało. Dopóki nie poszłam na kurs węgierskiego, nie znałam ani jednego Polaka, który umiałby to powiedzieć po węgiersku.
Odpowiedz
#15
Wszystkie węgierskie potrawy są bardzo ostre.
Wszyscy Węgrzy jedzą bardzo ostre potrawy.
Cześć i czołem
Odpowiedz
#16
sorry za mały OT:

HelkaTours napisał(a):??? Tu nie łapię.
Może ja mam takie szczęście - spotkałem bardzo wielu Węgrów /zwłaszcza młodych i dobrze wykształconych/, którzy po węgiersku tego nie znają i traktują nas, Polaków dokładnie jak inne narody a już dobiło mnie, gdy pięknie mówiąca po angielsku /i nadzwyczaj atrakcyjna - dodam z obowiązku kronikarskiego oczywiście/ absolwentka ichniejszych stosunków międzynarodowych, wyjeżdżająca na swoją pierwszą placówkę zagraniczną też tej wiedzy nie miała... w tym wypadku miałem sporo czasu, bo zabrałem ją ze sobą w drodze powrotnej do Polski na lotnisko Kraków-Balice, skąd miała "gdzieś tam" o wiele tańsze połączenie, niz z Budapesztu... że też kurka wodna człowiek już taki stary Zarumieniony
Odpowiedz
#17
(03-02-2013, 20:17)HelkaTours napisał(a):
(03-02-2013, 20:01)mordimer napisał(a): Wszyscy Węgrzy doskonale znają powiedzenie: Polak - Węgier dwa bratanki...

??? Tu nie łapię. Oni naprawdę znają. Po polsku. Zawsze mnie to zdumiewało. Dopóki nie poszłam na kurs węgierskiego, nie znałam ani jednego Polaka, który umiałby to powiedzieć po węgiersku.

Ja też "nie łapię", być może też mam szczęście do takich spotkań. Język Chociaż po zastanowieniu się - faktycznie, zawsze były to osoby w średnim wieku. Ech, ileż jeszcze pracy przed młodym pokoleniem.... Oczko
Odpowiedz
#18
Powiedzeniem "Polak, Węgier..." uraczyło mnie kilku kelnerów bądź właścicieli piwniczek z winem, a i taksówkarz się trafił; część znała je po polsku, ale częściej mi się zdarzało, że rozmówca wypowiadał po węgiersku pierwszą część sentencji jak hasło i wyraźnie czekał na mój odzew. Stanąłem więc na wysokości zadania i powiedzenie wykułem oraz przećwiczyłem, bo rozmówcy reagują na nie bardzo sympatycznie i żywiołowo.
Odpowiedz
#19
(04-02-2013, 13:01)mordimer napisał(a): (...)że też kurka wodna człowiek już taki stary Zarumieniony
Dzięki temu wiesz, co to jest kronikarski obowiązek, a ja dzięki temu mogę puścić wodze wyobraźni.
Odpowiedz
#20
Bardzo ciekawy wątek i jestem ciekawa, kto rozpowszechnia błędne stereotypy? Czy robią to laicy, którzy w ogóle niewiele wiedzą o Węgrzech i Węgrach i po prostu powielają to, co sami gdzieś kiedyś usłyszeli, albo wydaje im się, że tak jest? Czy w przekazach(publikacjach, ale nie tylko) osób znających się już trochę na rzeczy, albo przynajmniej pretendujących do miana "znawców" z racji np. doświadczenia w kontaktach, tytułu naukowego itp., też takie kwiatki się zdarzają? Niekoniecznie chodzi o publikacje naukowe, ale również popularne, artykuły internetowe itp.

Porównam to do mojego podwórka, czyli Japonii - książek o niej na polskim rynku jest całe mnóstwo, niektóre faktycznie wyglądają na całkiem niezłe, ale niestety niektóre z nich są napisane przez osoby, które tylko "udają" znawców. Gdy czyta je ktoś, kto rzeczywiście zna opisywane zagadnienia, to można się tylko za głowę złapać. Najsłynniejszy przykład to Joanna Bator i jej książka "Japoński wachlarz" - w wielkim skrócie, jeśli ktoś kiedyś zainteresuje się Japonią, to bardzo NIE polecam tej pani, chyba, że ktoś chce się dowiedzieć, jak Japonia NIE wygląda Język.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kobiety na Węgrzech Valka 8 472 16-03-2019, 16:37
Ostatni post: ember
  Sprawy sadowe na Węgrzech - terminy ? Janek759 2 759 15-01-2018, 19:31
Ostatni post: Janek759
  Pomoc prawna (dług na Węgrzech) Michal88 0 412 28-12-2017, 1:19
Ostatni post: Michal88
  System nauczania na Węgrzech eljefe 1 1,800 18-05-2017, 6:02
Ostatni post: Sztasek
  Kto najwięcej zarobił w 2015 roku na Węgrzech? Waldek 0 1,509 21-01-2016, 19:18
Ostatni post: Waldek



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości