Liczba postów: 148
Liczba wątków: 4
Dołączył: 06.06.2012
Reputacja:
48
W imieniu swoim, ale też myślę innych forumowiczów - dzięki za dokończenie relacji. Fajnie się czyta takie rzeczy siedząc w domu chwilowo bez widoków na taką podróż. Jeśli chodzi o rybkę to hekk to morszczuk. Niby ryba morska, ale może gdzieś tam hodują w okolicy?
Liczba postów: 74
Liczba wątków: 5
Dołączył: 17.06.2012
Reputacja:
13
Też było mi przyjemnie, gdy myślami byłam nad Balatonem, a ciałem w zimnym i deszczowym Poznaniu. Aż zrobiło się cieplej!!!
A ryba? Może to był morszczuk, nie ważne, bo przyrządzony rewelacyjnie, a ja generalnie ryb słodkowodnych nie lubię. Mój mąż jest wędkarzem i złowione rybki wypuszcza z powrotem do wody!
Liczba postów: 74
Liczba wątków: 5
Dołączył: 17.06.2012
Reputacja:
13
24-12-2012, 19:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2012, 19:37 przez emi13214.)
Spokojnych, rodzinnych Świąt dla wszystkich czytających moją relację z podróży. Życzę wszystkim w Nowym Roku śmiałych planów wakacyjnych i odważnej ich realizacji!!!!
Emi
Liczba postów: 19
Liczba wątków: 3
Dołączył: 11.08.2012
Reputacja:
0
Emi dziękuję za wspaniałą relację !Jestem przynajmniej raz w roku na Węgrzech!Wspaniały Kraj cudowni ludzie!W tym roku spędziłem 7 dni w okolicach Egeru! Winogrona już dojrzewały!Myśmy postanowili 7 dni spędzić na rowerze i w termalach! Muszę stwierdzić ,że winogrona pod koniec sierpnia są bardzo słodkie,trasy rowerowe w górach-Matra Góry Bukowe są wspaniałe ,kuchnia węgierska doskonała,ludzie cudowni!Im dalej od utartych szlaków tym bardziej wspaniali.Przeżyliśmy taką wspaniałą chwilę ,gdy w okolicach Egerszalok jeździliśmy na rowerach i w ramach przerwy wstąpiliśmy do miejscowego baru na piwo ,właściciel po zamówieniu przez nas dwóch piw, gdy przyszło do płacenia odmówił przyjęcia pieniędzy! mówiąc ,że Polacy są jego goścmi. To było bardzo wzruszające.Dziękowali nam w ten sposób za przyjazd na ich święto narodowe 15 marca 2012.