Sarospatak po sezonie
#21
Widzę, że 3.05. nikt z Krosna nie dotarł. Smutek
Ta dyżurna sztuczna wiązanka na dole wisi od jesieni, solidny materiał:

[Obrazek: 90ac65dff8b0a6e2.jpg]
Odpowiedz
#22
Jakieś wiązanki na tablicy, tym razem nie maczałem w tym palców:

[Obrazek: 345befb50dc53c9f.jpg]

7.09.2019:

[Obrazek: e5fcc3afb7458a60.jpg]

14.09.2019:

[Obrazek: e5fcc3afb7458a60.jpg]
Odpowiedz
#23
Ostatni weekend zakończył tegoroczną działalność kempingu Vegardo. Staramy się podtrzymywać tradycję - w tym celu mailowo zarezerwowałem "dwójkę lub jedynkę" w mobilu i dostałem potwierdzenie. Spakowaliśmy się jak zwykle, trochę snu - i tym razem udało się wyruszyć minuty przed czwartą rano! Jechałem więc nieśpiesznie, z grubsza przestrzegając przepisów. Było parę sarenek, ale jedyna groźna sytuacja miała miejsce w Havaju: w tej wsi jest takie fałszywe skrzyżowanie przed tym właściwym i zwykle daję sobie z tym radę, zwłaszcza gdy nawigacja zapowiada manewry. Od jakiegoś czasu podpowiedzi włączam dopiero mijając Trebisov, aby przez gapiostwo nie przeciąć na wprost tego ronda w środku pól, co niektórym się zdarza - mam dzięki temu trzy komunikaty, dwa o manewrze i jeden o prędkości. Wracając do Havaja - od jakiegoś czasu jest remont drogi na dalszym odcinku na wprost, my skręcamy w prawo, no i z powodu tymczasowej tablicy o remoncie dałem się wpuścić w tę ślepą uliczkę i musiałem ostro hamować, aby nie zjechać ze skarpy. Rutyniarstwo. Zdjęcie z Google Street View:

[Obrazek: 67b94c4aece7a5e2.png]

Dalej już było spokojnie i kilkanaście minut przed ósmą zajechaliśmy na kemping.  Spodziewałem się, że recepcja nie będzie czynna, ale to nic - bramka powinna być otwarta, wchodzimy sobie w takim przypadku z tobołkami i w kuchni robimy śniadanie. A jednak przy otwartej bramie stał portier, a recepcjonistka wiedziała, że dwójka czeka właśnie na nas. Na placu były dwa kampery, poza tym pustki. Basen pływacki był już przykryty i nadmuchany, ale jeszcze niedostępny dla gości. Szybko więc wypakowaliśmy się i skierowaliśmy nasze kroki do basenów termalnych na dole, gdzie zastaliśmy już dwie osoby.

[Obrazek: 3e800afc45092832.jpg]

[Obrazek: 16f769ca3ade1f07.jpg]

Zrobiłem też dwie rundki pływackie w odkrytym basenie przy zjeżdżalniach. Pogoda była dość ponura, koło czternastej zaczęło kropić i trzeba było się schronić pod markizą. Na kempingu zrobiliśmy sobie lekki obiadek, a wieczorkiem rozpaliliśmy grilla.
Noc była gwiaździsta, a niedzielny ranek przywitał nas mgłami.

[Obrazek: 9beba60a1bdd5d1e.jpg]

Jednak powoli się rozpogodziło i większość dnia cieszyliśmy się słoneczkiem, czyli tym razem prognozy wyjątkowo się sprawdziły. Zacząłem od dwudziestu basenów pływania - pod namiotem było już pięć czy sześć osób.

[Obrazek: 8f393ba46d93e6d1.jpg]

Na termalnym zgodnie z grafikiem dyżurowała Pani Czapla. Ratowniczka-elegantka zawsze w ciągu dnia się przebiera - rano miała czarne getry z różowymi aplikacjami, później podobne, ale jednolite. Zauważyliście?

[Obrazek: 4b5b16a83587c4b1.jpg]

Poza tym znów królował nastrój nostalgii i dekadencji jak w domu starców. Na szczęście koło południa usłyszeliśmy dziecięcy głos, który wreszcie ożywił atmosferę marazmu - jakaś pani przyszła z małą dziewczynką, która świetnie się bawiła mimo braku towarzystwa.
Także tym razem mieliśmy pozwolenie, aby zostać dłużej w pokoju. Gdy przed osiemnastą kończyliśmy pakować nasze rzeczy, równolegle trwała ewakuacja portierni. Na wózek elektryczny ładowano wieszak, lodówkę, mikrofalę...

[Obrazek: 422714499b5488e7.jpg]

O pełnej godzinie pożegnaliśmy się z panią recepcjonistką i ruszyliśmy do Var Vendeglo na naleśniki.

[Obrazek: 5a4131f881213473.jpg]

O dziewiętnastej, już po zmroku, dane nam było podziwiać pięknie oświetlony zamek.

[Obrazek: 643dd479eaa0430c.jpg]

W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Tesco Satoraljauhely na większe niż zwykle zakupy, wyszliśmy słuchając jakichś komunikatów, na pewno o rychłym zamknięciu, bo parking był już prawie pusty. Na Słowację wjechaliśmy równo o dwudziestej, w domu byliśmy tuż przed 23:30.
Odpowiedz
#24
eplus wiem, że się powtarzam, ale muszę, bo się uduszę  NIE LUBIĘ EPLUSA. A tak na poważnie, to pękam z zazdrości. Ja mam za daleko i musi mi wystarczyć raz w roku.
Pozdrawiam wszystkich węgromaniaków.
Odpowiedz
#25
Zachęceni optymistyczną prognozą pogody postanowiliśmy jeszcze raz zakończyć sezon kąpielowy w Sarospataku. Wyjechaliśmy w trzy osoby, jak zwykle, w sobotę zaraz po czwartej rano. Było sucho i ciepło, pełnia księżyca - stąd na drodze parę razy napotykaliśmy sarenki.

[Obrazek: 28805f98eb68e1b8.png]

O ósmej rano jesteśmy przed okienkiem na ulicy Herceg, kasjer spóźnił się parę minut i jeszcze przez chwilę włączał swoje urządzenia. W końcu wchodzimy do parku i od razu udajemy się na dół.

[Obrazek: 51f53ee60ebf4f88.jpg]

Pod markizą były już chyba dwie osoby, my zajmujemy ten drugi górny basen, nieco chłodniejszy. Ratownika nie było, ktoś wpadł tylko odkręcić natryski. Jedynie te dwa baseny na wolnym powietrzu były czynne - w dolnych częściach pływały liście, bełkotki oczywiście nie działały.  Duży pływacki był zagrodzony. Działały baseny przykryte namiotem i sauny.
Pogoda dopisała, słońce z rzadka przysłaniały pierzaste chmurki. Pajączki snuły babie lato, wyroiło się też niestety kilka natrętnych meszek. W południe na otwartej części było około trzydziestu gości, w tym oczywiście wielu Słowaków. Z oddali dobiega nas muzyka - na łące niedaleko kąpieliska rozłożył się cyrk.

[Obrazek: 480b6af0445649db.jpg]

[Obrazek: d95c8e6ae35cc9e2.jpg]

Posiłki jemy na wolnym powietrzu, pod wieczór udajemy się do bazyliki, a następnie, już po zmroku, na kolację do ulubionej karczmy.

[Obrazek: a22c041c4e88e67a.jpg]

Nocujemy w Istvanie i Szebasztianie, umówiliśmy się telefonicznie i o dwudziestej wchodzimy do domku.
Rano zaraz po ósmej oddajemy klucze. Niedziela jest także ciepła i pogodna, czas upływa na zabawie.

[Obrazek: f706d805d6e141ed.jpg]

O szesnastej pakujemy się i pół godziny później wyruszamy do domu, aby zdążyć przed zamknięciem lokali wyborczych.

[Obrazek: d222cc27b28145bc.jpg]
Odpowiedz


Podobne wątki&hellip
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Poszukuję nazwy węgierskiej wody po goleniu z roku ok 1986 vaidame 6 1,700 10-08-2018, 19:40
Ostatni post: ex-komar
  Moja pierwsza objazdówka po Węgrzech jacekgk 0 1,051 11-06-2018, 14:16
Ostatni post: jacekgk
  Sarospatak - miasto Mamut 10 3,569 08-08-2017, 22:35
Ostatni post: Mamut
  Węgry po raz pierwszy - krótki wyjazd, krótka relacja cinsan 6 3,303 22-06-2017, 21:26
Ostatni post: eplus
  Nagy Magyarország-tour czyli moja wyprawa po Wielkich Węgrzech ;) Lilly Lill 18 15,740 17-08-2016, 21:39
Ostatni post: Marek1953



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości