Wczoraj, 10:23
(15-03-2026, 0:15)Waldek napisał(a): Z artykułu w portalu „Telexie” wynika jednak, że Omelczenko kontynuował swój tok rozumowania, co nadaje jego słowom inne znaczenie.Abstrahując od meritum, to jest przecież jedynie uzasadnienie groźby a nie zmiana znaczenia.
Były polityk rzeczywiście powiedział więc, że Orbán powinien pomyśleć o swoich pięciorgu dzieciach i sześciorgu wnukach, i kontynuował:
"Czy krew ukraińskich dzieci nie ma znaczenia? Czy rosyjska ropa jest dla niego cenniejsza niż życie ukraińskich dzieci?"
Następnie mówił, że sumienie Orbána obciąża również „krew i łzy ukraińskich dzieci”, ponieważ Rosja finansuje swoją machinę wojenną częściowo ze sprzedaży ropy naftowej i gazu ziemnego. „To ta sama Rosja, która w trakcie swojej agresji na Ukrainę zabiła już trzy tysiące dzieci”.
Nie ma żadnego obiektywnego powodu by racjonalizować czy usprawiedliwiać takie "ostrzeżenia".
